Logowanie

Email:
Hasło:

Przypomnij hasło...

Nie masz jeszcze konta?
Dołącz do nas!




Ekran: 1024x768
Javascript: włączone
Wiek min. 16 lat
Nieco wyobraźni


Naov Inkne (ID: 1063)


  • Ranga: Szlachcic
  • Poziom: 46
  • Wiek: 158
  • Rasa: Człowiek
  • Klasa: Mag
  • Charakter: Neutralny
  • Płeć: Mężczyzna


Profil gracza:


Nie wiedział ile już czasu minęło. Wdech, wydech na tym zamykał się jego świat. W sumie co się dziwić, nie widział nic, a jedyne dźwięki jakie do niego docierały, wydawał sam. Granic swego wszechświata mógł dotknąć ręką. Stanowiło je wnętrze trumny. Z krainą żywych, łączył go tylko wąski kanalik doprowadzający powietrze. Kiedy go tu zamykali, była północ i dobę później powinni go odkopać. Przynajmniej miał taką nadzieję. Starał się nie myśleć o tym że może jednak spędzi tu ostatnie chwile swego życia. O ironio, takie myślenie mogło mu to zagwarantować. Ilość tlenu jaka do niego docierała, wymuszała jedno - totalny spokój. Musiał stoczyć walkę z samym sobą. Swoim zwierzęcym, pierwotnym strachem, jak i wiedzionym nim instynktem przetrwania. Jedyne co miało w nim zostać to uosobienie woli. Więc jeszcze raz. Wdech, wydech, na tym zamykał swój świat. Nie wiedział ile czasu minęło, godziny a może dni. W końcu do jego małego świata dotarły inne dźwięki. Chwilę zajęło mu uświadomienie, że to odgłosy kopania. Niedługo później coś uderzyło w wieko trumny, po czym gwałtownie szarpnęło, wpuszczając do wnętrza świeże powietrze.
Otworzył oczy, łapiąc przy tym oddech. Syknął, oślepił go blask lampy stojącej na krawędzi wykopu. Chwilę zajęło mu przyzwyczajenie się do światła, wtedy już mógł dojrzeć sylwetki stojących nad jego grobem.
-Umarłeś i narodziłeś się na nowo. Wolny, będący sam sobie panem. Witaj wśród żywych bracie…