Logowanie

Email:
Hasło:

Przypomnij hasło...

Nie masz jeszcze konta?
Dołącz do nas!




Ekran: 1024x768
Javascript: włączone
Wiek min. 16 lat
Nieco wyobraźni


Eliandrell Boreyko (ID: 1334)


  • Ranga: Mieszkaniec
  • Poziom: 31
  • Wiek: 60
  • Rasa: Krasnolud
  • Klasa: Rzemieślnik
  • Specjalizacja: Kowal
  • Charakter: Anielski
  • Płeć: Mężczyzna


Profil gracza:

Posiadam zmienne IP
Profil zawiera wulgaryzmy

*
https://www.youtube.com/watch?v=PYvtY6Lro8k

*
Całkiem niezłe pancerze wystawiam na targu w przystępnych, a czasem i śmiesznych cenach.
Kupię Twoją rudę miedzi i żelaza. Zapłacę więcej niż dostałbyś w MK.


Bractwo Czarnego Orderu rekrutuje!

Profil kandydata:
Gracz fabularny lub mechaniczny o wątpliwej reputacji i niemający wiele do stracenia. Gotów oddać zdrowie, życie i sakiewkę na rzecz towarzyszy i w obronie interesów Bractwa.

Cechy pożądane:
aktywność, inwencja, szczypta szaleństwa

Cechy niepożądane:
białorycerstwo, niezdecydowanie, brak dystansu

Przebieg rekrutacji:
Osoby zainteresowane wzięciem udziału w rekrutacji do BCO, prosimy o poinformowanie o tym fakcie jednego z naszych rekrutantów:

- Naamah Anaverth (239);
- Rodgier (636);

Po wstępnym zapoznaniu z profilem aplikanta przesłana zostanie krótka ankieta. Odpowiedzi w niej udzielone zostaną przedstawione na forum BCO w celu przeprowadzenia głosowania nad przyjęciem, bądź odrzuceniem kandydata. Wyniki rekrutacji zostaną ogłoszone w przeciągu 2 dni.

Ave BCO!





Bractwo Czarnego Orderu

Czarny Order to artefakt...
Nie lśni blaskiem kunsztownego talentu, bo nie w dłoniach rzemieślnika drzemała siła, która go stworzyła. Jest zimny. Matowy. Próby zapuszczania w jego strukturę sondujących nici magii, zamiast przynieść wiedzę, rozniecają jeszcze więcej pytań. Niegdyś, kierowany wolą swego pana, użyczał potęgi zdolnej do przenikania granicy świata żywych i umarłych. Dziś, obłożony klątwą dawno przebrzmiałych słów, podaruje najwyżej cyniczny ból.
Jednakże nadejdzie dzień jego przebudzenia.
Do tego czasu będziemy go strzec...


Czarny Order to symbol...
Symbol zjednoczenia serc i dążeń we wspólnym wysiłku. Próbowano bowiem odebrać nam to dziedzictwo. Krew i pożoga zalały ziemie ojców, zaś spuszczone z łańcucha bezmyślne okrucieństwo gnało przed siebie w przekonaniu, że załamie się nasz opór. Dniem i nocą topór tyranii szalał nad umęczoną krainą. Zniknęły ukwiecone łąki. Martwa cisza nastała w obejściach. Zamiast dorodnego ziarna pomyślnych zbiorów, przez palce przesypywał się zszarzały popiół.
Wytrwaliśmy. I w jego imię, nie pozwolimy, żeby to się powtórzyło...


Czarny Order to bractwo...
Tama wzniesiona na drodze chaosu, o którą rozbiją się prądy wypaczonych ambicji wielkich tego świata, skupionych na zaspokajaniu swej żądzy władzy i bogactw. Zgodny las wzniesionych mieczy – gwarantów zachowania własnej wolności oraz niesienia jej tym, którym została odebrana. To brzęk ostatnich monet w sakiewce, rzuconych na stół wspólnego dobra. Bez wahania. Bez czczego entuzjazmu. Bez zbędnego patosu.
Bo po prostu tak trzeba.

Tak mówimy wszyscy...


***
Sprawiedliwy się cieszy, kiedy widzi karę,
myje swoje nogi we krwi niegodziwca

***


Yo, punk-ass bitch, sit down, shut your mouth
I'm the cemetery killah coming right from the south
Bitch, I lay by the crypt, bitch, I'm so underground
I've been searching for the peace, now I know, can't be found
So I pull up with the gun with the «click-clack-pow» in your face
And my teeth, they're yellow from the cig smoke days
Bitch, I creep through the town, covered up in haze
And I'm up to my neck with the shit you say

We are caught up in our lies
You can't escape this time
They eat you from the inside
It's right

I be that twisted motherfucker, see me underneath the bed
Bitch, I'm always undercover, I'm the loony, psychopath
Put the dick inside your mother, then I suffocate your dad
'Cause I like the feel of violence, I'm another face of death

I grab your bitch by the throat and I feed her the semen
Now you know you should not fuck with the demon
I grab your bitch by the throat and I feed her the semen
Blade to the neck, bitch, I don't need a reason

We are caught up in our lies
You can't escape this time
They eat you from the inside
It's right