Logowanie

Email:
Hasło:

Przypomnij hasło...

Nie masz jeszcze konta?
Dołącz do nas!




Ekran: 1024x768
Javascript: włączone
Wiek min. 15 lat
Nieco wyobraźni


Agor Eldarmoon (ID: 236)


  • Ranga: Mieszkaniec
  • Tytuł: Heros
  • Poziom: 235
  • Wiek: 1338
  • Rasa: Elf
  • Klasa: Mag
  • Charakter: Anielski
  • Płeć: Mężczyzna


Profil gracza:

„Z mroku zrodzeni”

Srebrne Cienie… pod gwiazdami kroczący..
dzieci Nocy .. dzieci Luny.. przysięgamy..
Powstajemy na nowo..
co należy do przeszłości zostawiamy za sobą..
Nowa ścieżka przed nami.. stajemy na nią równi sobie
Nie będzie wśród nas pychy, będzie duma
Nie będzie zapalczywości, będzie honor
Nie będzie nienawiści, będzie siła
Jasno patrzymy w przyszłość, z wiarą..
Co zamierzamy.. będziemy sobie braćmi.. będziemy siostrami,
będziemy sobie pomagać, wałczyć ramię w ramię
Gdy ktoś ubliży jednemu, ubliży wszystkim
Gdy ktoś podniesie rękę na jednego, podniesie na wszystkich
Gdy ktoś zabije jednego, zginie z rak naszych..
Krew naszą, kły nasze, szpony i skowyt nasz…
jednym tchem wznosimy w mroku…
Jesteśmy Srebrnymi.. jesteśmy Cieniami..
Barwy klanu naszego będziemy z duma w sercach nosić..
i krew naszą przelejemy z rozkoszą..
Prędzej sczeznąć nam przyjdzie jak robak najgorszy,
Niż Zdradzić..
Przysięgamy na krew naszą, na ciała nasze i na dusze..
na wieki razem kroczyć w Nocy..


POCZĄTEK


Góry Tul-duar otulone grubym płaszczem śniegu i skute mrozem siarczystej zimy, skrzyły się w świetle gwiazd, rozjarzonych blaskiem silnym jak nigdy. Jakby świat, w którym istniało królestwo Amorionu, pędził na spotkanie innych światów, lub one spadały na niego, zimne, dalekie, bezlitośnie obojętne, przerażające w swym zimnym blasku.
Gwiazdy, coraz jaśniejsze, zdawały się spadać, jakby światy miały się zderzyć, lub minąć w szalonym pędzie ku mrocznej nicości, czającej się gdzieś w górze, w otchłani bezkresnej czerni.
Szczyty gór jarzyły się niebieskim światłem bijących w nie piorunów, jakby wszyscy bogowie Amorionu sprzysięgli się, by zetrzeć je na proch i zrównać z dolinami.
Powietrze zaczęła przenikać potężna, wszechobecna magia. Niemal dotykalna. Tak gęsta, jak mgła która nagle opadła na Góry Tul-duar.
Zakryła wszystko; szczyty gór, blask gwałtownych wyładowań, rozjarzone, pędzące z otchłani gwiazdy, pełgające gdzieś u stóp gór płomyki świateł dalekiej Elakki.
Potężny błysk i niebieski wir światła przeniknął oba pędzące na zatracenie światy.
Ucichły grzmoty wyładowań, mgła zaczęła się rozwiewać, ukazując powoli niebo rozjaśnione gwiazdami, ale takimi jak zawsze, obiegającymi Świat Amorionu w konstelacjach znanych od dawna, tak jakby nigdy, nic tu się nie stało.
W spokojnym, zimnym blasku dalekich gwiazd, wąską ścieżką biegnącą z ostrych turni Gór Tul-duar, ku odległym światłom Elakki schodziła powoli, wspierając się na długim, sękatym kosturze, postać siwego starca.




Data: 18.10.2016, 22:38
Zgłoszenie dotyczące współdzielenia kont o ID: 359 zostało zaakceptowane przez Istis Siverlen.