Logowanie

Email:
Hasło:

Przypomnij hasło...

Nie masz jeszcze konta?
Dołącz do nas!




Ekran: 1024x768
Javascript: włączone
Wiek min. 15 lat
Nieco wyobraźni


Ulver (ID: 349)


  • Ranga: Mieszkaniec
  • Poziom: 1
  • Wiek: 843
  • Rasa:
  • Klasa:
  • Płeć: Nieznana


Profil gracza:

Profil zawiera wulgaryzmy.


W spazmach i splotach najlichsza istota
Wypełnia swój los parabolą żywota
I gasnąc przepada wśród świateł miriadów -
Maskota
Potęgi, co Stwórcą nazywa się Ładu.



Ulver, to znaczy Wilk;
wiedźmin - nie ma wieku, domu, rodziny;
mężczyzna - ma swoją dumę, honor, umiejętności i cholernie drogi czas;
człowiek - wysoki, krępy jak rosomak i równie zajadły. Nauczony zabijania jak zawodu; właściwie niewiele różni się od rzeźnika, stolarza, bądź cieśli; robi to na czym zna się najlepiej. Facet o szerokich barkach i zimnych jak północ oczach. Podobałby się pewnie kobietom, ale kobiet jak do tej pory on tylko używa. Skłonny do romansów, toksycznych uzależnień od drugiego człowieka. Popapraniec boży.


Chaos nade mną i chaos pode mną
Dla wszystkich prócz mnie jest mozaiką tajemną
Ukrytych zamiarów, przeznaczeń i czarów
Gdy ciemność
Pochłania jednako i plebs i Cezarów.

Widzę człowieka, jak cały w wypiekach
Powiada: nam mądrym się trzymać z daleka,
Bo w czasach przejściowych kto przysiąc gotowy
Co czeka
Strażników wartości, cnót ponadczasowych?



- Zabijam potwory. Cholernie upierdliwe gnidy, które lęgną się z ludzkich lęków, popaprania, z ciemnych kurwidołków świata. Zabijam je fachowo, bez litości, ani wyrzutów sumienia. Jestem łowcą. Bardzo dobrym łowcą, ale nie zapraszaj mnie w swoje progi jeśli nie jesteś w stanie mi zapłacić. Moja krew jest droga, kurewsko droga, panie szlachcic - wiedźmin mówił jednakowo spokojnym tonem. Wzrok miał upiornie nieruchomy, a zaciśnięta odrobinę za mocno dłoń na glinianym kubku podrygiwała mimowolnie. Dawny uraz, nic wielkiego.
Nalany na pysku mężczyzna z rzadkim, mysim zarostem zawahał się. Umiał robić interesy, ale wiedział, że oto ma przed sobą kogoś, z kim niekoniecznie w grę wchodziły tanie sztuczki z targowiska.
- Niech panu będzie. Mówią żeście przeklęci, nie wypada mi z biesem się targować. Źle o takich mówią...
- To nie mów, proszę. Po chuj ci licho kusić?
Wiedźmin całkiem wilczo się uśmiechnął.


Lub słyszę chłystka, co na to się ciska:
My mądrzy wszystkiemu przypatrzmy się z bliska;
Wszak w czasach chaosu zwykł żądać lud stosów,
A iskra
Mądrości odmieni być może bieg losu.

Idę więc do nich i mówię, że czas
Jest zawsze przejściowy, a chaos jest w was!





ot
Chętnie przyjmę sesję. Nie mam problemów z zaczynaniem. Wymagam jedynie odrobiny zaangażowanie w słowo pisane oraz szacunku do współgracza - odwdzięczam się tym samym. Zapraszam.