Logowanie

Email:
Hasło:

Przypomnij hasło...

Nie masz jeszcze konta?
Dołącz do nas!




Ekran: 1024x768
Javascript: włączone
Wiek min. 15 lat
Nieco wyobraźni


Alure Drathir (ID: 44)


  • Ranga: Mieszkanka
  • Poziom: 117
  • Wiek: 3671
  • Rasa: Gnom
  • Klasa: Rzemieślnik
  • Specjalizacja: Stolarz
  • Charakter: Neutralny
  • Płeć: Kobieta


Profil gracza:

Nieklimatyczne:

1. posiadam sieć osiedlową (wszyscy mają to samo IP co ja), proszę o niekasowanie mego konta. Z mojego komputera korzystam sama. Zdarza mi się wchodzić na chwilę z komórki
2. Sesja erotyczna tylko z moim mężem. Stan cywilny: wolny
3. Fabularnie gram drowem, mechanicznie gnomem (dla klanu)

Karta postaci:

• Imię i nazwisko: Alure Drathir
• Rasa: drow
• Klasa: Tancerka Miecza - kapłan/tropiciel
• Wiek: 150 lat
• Wyznanie: Eilistraee
• Charakter: neutralny
• Pochodzenie postaci: Menzoberranzan/Skullport (Promenada)
• Języki: wspólny, drowi, podwspólny, elfi


Ekwipunek:

• broń (2 sejmitary, 2 sztylety, kusza i bat)
• ekwipunek medyka (zioła, książka z przepisami na leki i bandaże)


Zwierzęta:

• Zentris (glour, siedzi w niewielkiej figurce i pojawia się na wezwanie)
• Wera (wielki, czarny wilk, zwierzęcy towarzysz Alure)
• Su'aco (biały koń, bardzo posłuszny i przywiązany do Pani)


Charakter:

Wychowując się w Podmroku, przynależąc do nacji bezdusznych drowów, trudno wyrosnąć na istotę inną, jak tylko dumną, zdradliwą i silną. Taką jednak mimo wszystko nie stała się Alure.
Mimo, iż nie ufa nikomu, zdając się tylko na siebie i swoje możliwości; nie traktuje innych jak pionki, zwykłe figury w swym planie. Niezależnie od sytuacji, zawsze zachowuje zimną krew - nigdy nie działa pod wpływem emocji, pod wpływem chwili, próbując ściśle trzymać się swego planu, analizując wszelkie za i przeciw. W jej wykonaniu nawet improwizacja poprzedzona zostaje długimi przygotowaniami oraz przemyśleniami.
Z kuzynami z powierzchni łączy ją przede wszystkim - umiłowanie piękna, szacunek dla sztuki. Alure docenia artyzm współbraci, kolekcjonując wonne olejki, podziwiając malunki i rzeźby, wsłuchując się w pieśni, przyglądając tańcom.


Wygląd:

Alure zalicza się do grona kobiet młodych, dopiero wkraczających w dojrzałość, ponadto - kobiet niebrzydkich. Odziedziczyła po swych przodkach wiele arystokratycznych cech, ku uciesze oka. Lico gładkie, o ostrych rysach, z wyrazistymi złotymi ślepiami, włosy gęste, białe sięgające prawie pasa, skórę barwy popiołu. Nos prosty, usta zaś pełne. Nadmienić jednak trzeba i o podkówkach, które to wykwitły pod oczami, o coraz to silniejszym drżeniu smukłych dłoni, wszystkich oznakach zmęczenia.
Drowka od dziecka opływała w luksusie i dostatku, pozwalając sobie na suknie i biżuterię. Nie zmieniło się to po dziś dzień. Chętnie korzysta ze wszelkich dostępnych, wytwarzanych przez drowią nację specyfików, wonnych olejków, perfum. Nosi się bogato, jednak z umiarem; posiada odzienia szyte z ciemnych, utrzymanych w odcieniach szarości, zieleni czy fioletu tkanin. Przepada za pelerynami, pod którymi chętnie skrywa swą tożsamość. Przy pasie posiada wiecznie przytroczony malutki sztylecik.
Poruszając się poza domem nosi na sobie pancerz, skórzane, obcisłe spodnie i wysokie buty. Do pasa oprócz bata przypięte ma dwa pasy: jeden z dwoma mieczami, a drugi ze sztyletami. Na plecach zwykle ma przewieszoną kuszę. Dłonie ukrywa pod rękawicami. Do tego bardzo często zakłada czary płaszcz z kapturem spod którego nie widać jej twarzy. Jedynie na wyjątkowe okazje zakłada długą do ziemi suknię.


Historia:

Alure urodziła się w Menzoberranzan w Duthcloim, jako córka Minnarbiel Pharm, rzemieślniczki i potajemnej wyznawczyni Tańczącej Pani. Jej ojcem był Hamadh Drathir zajmujący się zawodowo ochroną karawan. Dzięki swej matce młoda Alure od dziecka poznawała podstawy rzemiosła, jak również tajniki wiary w Mroczną Dziewicę, no i podstawowe informacje o Lolth, by nikt nie odkrył jej prawdziwej wiary. Kilkanaście lat po narodzinach Alure na świat przyszła jej młodsza siostra Yasraena. Niestety ich szczęście nie trwało długo, gdyż kilkanaście lat po narodzinach młodszej z sióstr ich ojciec zaginął w czasie jednej z karawan. Jako, iż rodzina Alure nie należała do szlachetnego Domu, a do typowego plebsu, obie dziewczyny doskonale wiedziały, a raczej przypuszczały, iż nie zostaną przyjęte do szkoły dla Kapłanek, co je cieszyło, przez ich prawdziwą wiarę. Gdy Alure osiągnęła odpowiedni wiek, dostała się do szkoły dla wojowników, którą ukończyła z wyróżnieniem stając się jedną z najlepszych wojowników w Menzoberranzan. Po ukończeniu akademii nie przystąpiła do służby żadnego z domów, jednak dołączyła do ochrony karawan podróżujących do najbardziej oddalonych części Podmroku. Kilkanaście lat po Alure jej siostra Yasraena również ukończyła szkołę dla wojowników i w końcu obie współpracowały ze sobą chroniąc karawany. Dzięki pracy swej rodziny po kolejnych latach cała trójka była bardzo znana i zarabiała dość sporo, a ich przedmioty były dobre i cenne, więc po jakimś czasie stać je było na kupno kilku niewolników. W ten sposób do kuźni Minnarbiel trafiła 8 nowych podopicznych, w tym 6 dziećmi, którymi zajęły się obie córki rzemieślniczki.
Pewnego dnia Menzoberranzan zaczęło się rozjaśniać. Dom Baenre szykował się do wojny i ciągnął za sobą większość miasta. Minnarbiel wiedziała, iż jeśli zostanie w mieście ona, a być może i jej córki, zostaną zmuszone do sprzeniewierzenia się swej wierze. Do poszukiwań tego, który udowodnił kapłankom z Miasta Pająków, iż Lolth można odrzucić i porzucić. Wraz z niewielką grupką podobnie myślących współwyznawców i podopiecznymi jej starszej córki postanowiła porzucić swą kuźnię i udać się wraz z dwoma córkami w poszukiwaniu schronienia, w miejsce, o którym tylko słyszała. Na Promenadę Eilistraee, gdzie odnalazła ojca.
Przebywając na Promenadzie matka Alure nadal tworzyła bronie i zbroje. Tym razem robiła to jednak z większą radością, gdyż wiedziała, iż jej broń przysłuży słusznej sprawie. W tym czasie Yasraena nadal szkoliła się jako wojowniczka, czując, iż tak bardziej się przyda, niż jako kapłanka. Tą ostatnią decyzję podjęła Alure. Stosunkowo szybko poprosiła matkę o zgodę na przystąpienie do nowicjatu Eilistraee - i otrzymała ją. Same kapłanki przyjęły ją radośnie i z otwartymi ramionami. Podczas gdy kilka drowek powróciło jako misjonarki do Menzoberranzan, Alure uczyła się walki, śpiewu, tańca, poznając jednocześnie tajniki nauk Eilistraee. Słowa które poznawała, niosły w sobie radość i nadzieję. Lecz Alure czuła powołanie do czegoś jeszcze. Dzięki pracy w kuźni i ukończeniu szkoły dla wojowników była silniejsza od większości nowicjuszek i gotowa właściwie użyć swojej siły. Gdy podczas nauk dowiedziała się o Tancerkach Miecza i poczuła, iż w ich gronie powinna szukać swojego celu w życiu. Zwróciła się z prośbą o przyjęcie do ich grona i również od nich zaczęła pobierać nauki. Jej umiejętności stopniowo rosły, podobnie jak jej wiara.
Gdy pewnego razu Promenadę zaatakowali selvetarglin, Alure, wciąż nowicjuszka, została skierowana do pomagania rannym. Jej serce jednak wyrywało się do obrończyń świątyni, a szczególnie do jej młodszej siostry, która jako wojowniczka walczyła na pierwszej linii. Niedługo potem dziewczyna poczuła, iż jej czas w świątyni dobiegł końca. Udała się do Qilue z prośbą o pozwolenie udania się w szeroki świat i Qilue obiecała jej to "gdy będzie gotowa". Jednak dwa dekadni temu, Qilue wezwała drowkę do siebie, po czym przekazała jej słowa: "Nadszedł czas twej podróży, siostro. Podróży, której tak niecierpliwie wyglądasz. Pojutrze otrzymasz święcenia. Potem udaj się Amorion, by tam szerzyć wiarę w naszą boginię". Skłoniła się formalnie, po czym wyszła z Wysokiego Domu.
Dwa dni później, otrzymała święcenia i błogosławieństwa jako kapłanka Eilistraee, oraz kilka wskazówek na przyszłość, po czym na lekko drżących z podniecenia nogach udała się do portu, gdzie czekał na nią statek i zaprzyjaźniony z Promenadą kapitan. Tak trafiła do jednego z miast Amorionu - Sith, gdzie postanowiła rozpocząć nowe życie.