Logowanie

Email:
Hasło:

Przypomnij hasło...

Nie masz jeszcze konta?
Dołącz do nas!




Ekran: 1024x768
Javascript: włączone
Wiek min. 15 lat
Nieco wyobraźni


Natalya (ID: 880)


  • Ranga: Szlachcic
  • Poziom: 222
  • Wiek: 92
  • Rasa: Elf
  • Klasa: Wojownik
  • Charakter: Diaboliczny
  • Płeć: Kobieta


Profil gracza:

W trzecim wieku w klanie magów Vizjerei zaczęli dominować dwaj bracia: Horazon i Bartuc. Obaj byli równie potężni i ambitni, obaj ulegli fascynacji mocami płynącymi z praktykowania Magii demonologicznej. Mieli jednak inne wizje studiowania tych mocy. Horazon postrzegał demony jako źródło wielkiej mocy, uważał, że demona należy opanować i nagiąć do własnej woli. Jego brat z kolei sądził, że drogą do zrozumienia jest sojusz z piekielnymi mocami, dzięki któremu łatwiej będzie można poznać ich sekrety. Tak też zresztą zrobił. Diametralnie odmienne filozofie braci doprowadziły do schizmy w klanie Vizjerei.

Kiedy zażarta rywalizacja doprowadziła w końcu do wybuchu wojny, walczący po obu stronach zdali sobie sprawę, że zostali oszukani przez demony. Wywiązała się bitwa tak zażarta, że niebiosa zapłonęły żywym ogniem. Kiedy walka dobiegła końca zapadła cisza. Bartuc leżał martwy, Horazon z własnej woli udał się na wygnanie. Vizjerei zapłacili wysoką cenę za tą lekcję. Niewielka grupa ocalałych czarnoksiężników zdecydowała się odrzucić magię demonologiczną i wrócić do studiowania Magii Żywiołów. Żeby zapobiec podobnej tragedii w przyszłości, założony został tajny zakon mający śledzić poczynania klanów, niszcząc zepsucie już w zarodku. Tak narodził się Viz-Jaq'taar, Zakon Zabójczyń Magów.

Wiedząc, że taki zakon będzie bardzo podatny sam w sobie na zepsucie, Vizjerei uważali, że Zabójczynie muszą zachować czystość umysłu i osiągnąć stan głębokiej koncentracji. Powinny żyć w medytacji i czerpać siłę z niej, nie z zewnętrznych mocy, które łatwo mogą stać się zasłoną poczynań demonów. Dlatego zakon miał wyrzec się mocy magicznych. Zamiast tego zabójczynie miały używać w walce zaklętych przedmiotów. Przygotowując się do krucjaty przeciwko demonom, Zabójczynie skupiły się na ćwiczeniu sztuk walki i siły - zarówno fizycznej jak i duchowej.

Zakon był tajny, dlatego mało kto, nawet pośród magów, wiedział cokolwiek o tej sekretnej organizacji. Jej reputacja była dwuznaczna. Legendy o czujności Zabójczyń i powszechny strach przed karą uratowały wielu magów przed zepsuciem. Same Zabójczynie pojawiały się niezmiernie rzadko.