Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
nowy event Bohatera
#1
Zastanówmy się nad proponowanymi statystykami bossów w evencie Bohatera oraz możliwymi modyfikacjami.


Nerph napisał(a):Zmiana eventu bohatera zamiast pokonania obecnego SS'a trzeba będzie pokonać jednego z nieokreślonych jeszcze postaci.
I)Sposób walki
-Zwykła walka PvP
II) Sposób wejścia
-Dodanie Punktów Bohaterstwa 0/3
-Do walki z Bossem potrzeba wydać 1 punkt bohatera za 1 próbę.
III)Punkty bohaterstwa
Można zdobyć je w dwa sposoby:
->Zdobywając poziom 150/200/250 dostaje się 1 punkt Bohaterstwa
->Wymieniając 10 fragmentów map na 1 punkt Bohaterstwa
IV)Statystyki postaci:
których statystyki wynoszą:
Postać nr 1
Trafienie/Unik/Szybkość 75k
Obrażenia/Obrona/Punkty_życia 65k
postać nr 2
Trafienie/Unik/Szybkość 65k
Obrażenia/Obrona/Punkty_życia 75k
V)Czas rozpoczęcia
Od 180 dnia można próbować pokonać wybranego przeciwnika.

1) Zmiana z turówki na pvp wydaje mi się jak najbardziej sensowną, nie uważam też za konieczne sztucznego jej wydłużenia. Pozostaje tutaj do rozwikłania kwestia wspólnych ataków na bossa - jeżeli jesteśmy za tym, by wspólnie z kolegami atakować bossa, licząc na to, że to my zadamy ostatni cios, to obecna formuła jest ok. Jeżeli natomiast ma być to wyczyn wyłącznie indywidualny, konieczne będzie dodanie automatycznego leczenia [i naprawy eq] po każdej walce.
Drugim problemem jest tutaj kwestia krytyków, które według niektórych dodają element zbytniej losowości. Osobiście nie rezygnowałbym z krytyków, gdyż w ten sposób osłabiamy i tak już niezbyt mocnych strzelców, ale zablokowałbym tutaj zabójczego krytyka zamieniając go na krytyka 100%. Teoretycznie można by stworzyć osobną tabelę krytyków pod ten event, pytanie jak miałaby ona wyglądać.

2,3) Ogólnie podoba mi się idea punktów bohaterstwa, myślę nawet o możliwości wykorzystania ich w innych eventach. Można faktycznie wyłączyć możliwość wyśnienia fragmentów map w domku.

4) O ile ze statystykami drugiego bossa wszystko wydaje się być OK i jest on w realnym zasięgu postaci o wysokich umiejętnościach i obrażeniach, to obawiam się że boss numer 1 może być zbyt wielkim wyzwaniem dla tankujących. Dlatego też zastanowiłbym się nad obniżeniem mu statystyki obrażeń do 55k.

5) Uważam, że blokada ta nie jest niezbędna.

6) Z racji tego, że event zostanie gruntownie przebudowany, anulowałbym zakaz uczestnictwa w nim dla obecnych bohaterów.

Podsumowując:
1) wyłączenie śmiertelnego trafienia krytycznego i zastąpienie go krytykiem 100%
2,3) brak możliwości wyśnienia fragmentów map
4) Obniżenie SA pierwszego Bossa do 55k.
5) Brak blokady ustawionej na 180 dzień.
6) Bohaterowie mogą podchodzić do eventu.
#2
1) Zmiana walki z turowej na obecny system jest ok, czy to będzie pół godziny klikania, czy 7 godzin, to jest to zdecydowanie zbyt dużo. Tutaj się w pełni zgadzam.

Natomiast krytyki jak najbardziej dodają element losowości, można mieć postacie A oraz B, postać B będzie zdecydowanie lepsza, ale postać A będzie miała więcej szczęścia we wpadaniu krytyków i wygra. Do tej pory SSa wygrywał ten gracz, który najlepiej poprowadził przygotowywaną wyłącznie pod niego postać. Zachowanie tutaj tego statusu byłoby bardzo mile widziane z tego powodu, że nadal trzebaby było przygotowywać postać przede wszystkim pod SSa, a nie mieć 1 postać i potencjalnie 3 tytuły do zgarnięcia, szczególnie gdy w sytuacji jak działają krytyki to głównie będzie decydować o wygraniu bohatera szczęście, co jest przeciwieństwem stanu obecnego.

Z tego też tytułu, jeżeli to jest możliwe do implementacji, to zwiększyłbym ilość rund w trakcie walki do ~100 i po każdej walce to, co zbijemy SSowi zostaje nam zanotowane. Z zaznaczeniem, że każdy gracz, który zbierze 50 mapek dostaje "własną instancję" SSa, by uniknąć sytuacji, że ktoś zbił SSowi 90% życia, a druga osoba wykorzystała sposobność i go dobiła.
I nie wydaje mi się, że czy to będzie 24 czy 100 rund, to koniecznie trzeba wprowadzać automat do naprawy eq i leczenia.

2,3) Jestem za, chociaż nie robiłbym ograniczenia na ilość tych punktów, bo przydadzą się fabularnie Smile

4) Myślę, że dobrym rozwiązaniem będzie zostawienie 1 bossa o statystykach wersji numer 2 lub też połączenie obu i wyciągniecie średniej z ich stat. Ludzie zawsze będą wybierać prostszą wersję.

5) Również uważam, że nie trzeba tej blokady.
#3
1) Tak, zmienić zabójczego na 100% krytyka.

Trzeba skończyć z przestarzałym rupieciem klepanym 10 lat tam samo, a wygrana nie polega na zabiciu SS, tylko wybraniu nagrody. Przy statystykach postaci, walce PvP oraz terminie raczej stawiam na grupowe podejście do tego. Sam nikt łatwo tego nie zabije. Nie ma sensu przedłużać ilość rund. Większość graczy będzie miała 1-5 lub 1-4 na przeciwniku. Jak wygląda taka walka można sprawdzić na Arenie, z potworkiem na którego ma się unik. Policzyć ile razy się dostanie 2% i uznać, że w tym momencie ta walka się kończy na pierwszym nieunikniętym. (większość graczy go nie będzie tankować)

2,3) Obojętne, w sensie jeśli zostawimy to zwiększymy ilość domków. Parę planów w tą czy tamtą, gdzie nie jest to wyścig na wbicie XYZ nie robi takiej różnicy.

4) Obniżka o 10k to trochę dużo, góra 5k???

5) Bez znaczenia, raczej nikt nie będzie zabijał wcześniej, jeśli usunie się zabójczy. Bardziej pytanie czy blokada i dwóch przeciwników ma znaczenie nie tyle mechaniczne co fabularne? Normalnie karty są na stole, a wygląda jakby była zostawiona otwarta furtka. 

6) Pytanie raczej o implementacje, jeśli walka nie jest w grocie ,a tam jest blokada to fizycznie blokady nie będzie lub czy jest informacja o istnieniu blokady na nowym bohaterze?
#4
1) Wydaje mi się, że nagrodę dostaje się właśnie za zabicie SSa, ale mogę się mylić, ubiłem go tylko raz.

I tak, należy skończyć z obecną formułą, klepanie go przez kilka godzin jest słabe. Natomiast i w obecnej formule SS nie jest potworem, którego można łatwo zabić i wymaga konkretnych przygotowań z myślą wyłącznie o nim, więc nie wiem dlaczego nagle sugeruje się żeby robić to grupowo. Tym bardziej, że teraz nadal jest taka możliwość, a skoro założenie jest żeby zerwać, z jak to sam napisałeś przestarzałym rupieciem, to myślę że należy i to zmienić żeby nie było tu pola do oszukiwania i dlatego każdy powinien mieć swoją własną instancję SSa. Chociażby po to, żeby uniknąć sytuacji, że ktoś komuś ukradnie event czekając tylko aż ktoś zbije mu wystarczająco dużo życia, by samemu mieć jak najmniej do roboty.

Natomiast jak najbardziej powinni gracze mieć obowiązek go tankować. Tak jak pisałem, nie róbmy z eventu bohatera czegoś, co będzie zdobywane przy okazji przez postaci które sobie poszły na IA. Rzemieślnik idący na swój event musi wybrać speckę i nad nią pracować, a nie w trakcie sobie zrobić inne eventy. Nie róbmy z najważniejszego indywidualnego eventu wojów paraolimpiady Smile

5) Obecnie po wcześniejszych rozmowach z Nerphem klaruję powoli serię "preeventów" i raczej patrzę pod kątem 1 bossa, ale obojętne.
#5
1) Taka ciekawostka ze starego SS'a, event się nie aktywuje kto pierwszy zabije SS'a, tylko ten co wybierze nagrodę, więc nie próbuj imputować pewnych rzeczy. Dalej na amorionie są ludzie, którzy pamiętają kto komu ukradł.

Event bohatera nie jest ani nie był od lat najważniejszym eventem, nawet jak się wzmocniło nagrody to nie było zainteresowania.  Ciężko nie nazwać paraolimpiadą eventu, gdzie od 10 lat robi się to samo krasnoludem by bić kilka godzin golemem. Droga i kunszt zagrania jest ten sam od lat, więc można wziąć kogoś z ulicy poprowadzić i voila mamy nowego bohatera.

Czym jest bohater poza obecnie, że nie tym kto pierwszy zabije Zło? Dla każdego osobne zło do walki i reszcie SS'ów się znudziło po śmierci pierwszego? Nie róbmy paraolimpiady wszędzie. Celem jest powstrzymanie zła, cel dla wszystkich jest ten sam. Zło ma być wyzwaniem, a nie przeciwnikiem do którego budujesz się prosto i robisz za pierwszym razem. Jeżeli chcesz eliminować najlepszych walczących czytaj uczestników igrzysk co doszli dalej to można mieć podejrzenia co do zła i kierunku krainy. Kto w przypadku zagrożenia omija najlepszych do walki? 

Czemu widzę to grupowo, bo ludzie nie wyrobią obrony na to co jest. Będą też zbijać powoli życie postaci, bo będziemy umierać dziesiątkami co można zobaczyć na teście, który proponowałem z areną post wyżej. Stąd dojdziemy pewnie do 2-3 rozwiązań od paru postaci bardziej nastawionych na utłuczenie w obecnych statystykach i paru próbach z rzędu, lub dogadywać się by razem próbować w jakimś określonym czasie. Cel jest by zabić, nie ma kradzieży nie ma oszustw, zwykłe życie gdzie historia zna wielu bohaterów ze względu na szczęśliwy zbieg okoliczności.
#6
Wygrywa ten, kto pierwszy zacznie walkę i w jej trakcie go zabije, fakt że ktoś może wbić w trakcie i też go ubić, ale przy wyborze nagrody wywala mu się amo, tego nie zmienia. To, że nie można ubić SSa w sytuacji, jak ktoś z nim obecnie walczy to nie jest bug, tylko zabezpieczenie, by osoba która klika szybciej nie wpadła komuś kto obecnie walczy na sam koniec walki i mu zabrała event zamiast samemu uczciwie walczyć i poświęcić swój czas na walkę zamiast na czatowanie, kiedy będzie on miał na tyle mało hp by kliknąć go w 10 minut, bo co z tą osobą, która w danym momencie z nim walczy, ma jej wywalić nagle walkę z tego powodu? Natomiast jeżeli sugerujesz, że ktoś coś komuś ukradł, to zapraszam na priv albo podziel się tym publicznie zamiast siać podejrzenia w miejscu, które nie służy prywatnym przepychankom. Bo tak się składa, że kojarzę, o czym mówisz i zostało to te lata temu wyjaśnione, ale mogę też wspomnieć inne rzeczy, o których nie każdy wie a może powinien.

To samo można powiedzieć o każdym evencie, wystarczy prowadzić kogoś za rączkę i go ugra, czy to bohater, czempion, dowolny rzemieślnik. I jak najbardziej można było ubić SSa nie tylko krasiem wojem, co pokazuje mój przykład, problem niestety jest taki, że potem woj został dopakowany statami z eq i znowu jest jedyną słuszną opcją. Ale to nie jest problem eventu SSa, tylko słabego balansu statystyk z ekwipunku. Ciężko również, żeby wzmocnienie nagród przyniosło jakiś skutek, jeżeli przedmiot wybierany po SSie mógł używać tylko i wyłącznie ten człowiek, który go wybrał i nie są to itemy, które sprawiają, że postać nagle ma wszystkich na 1 strzała albo nie ma możliwości jej zabicia.

Odnosząc się do wątpliwego argumentu o najlepszych do pokonywania zła- pierwszy lepszy wojownik, która zabija innych wojowników niekoniecznie będzie najlepszym kandydatem do tego, by walczyć z demonem, bo to zupełnie inna liga i typ przeciwników, którego może absolutnie nie znać. Natomiast jeżeli ma być to zło będące wyzwaniem to tym bardziej powinny być pod niego specjalne przygotowania, a nie leci tam każdy, kto poszedł na IA i kto najmocniej przyfarci z krytykami. Aczkolwiek przy tego typu argumentach można tak się spierać w nieskończoność, bo średnio one dotyczą mechaniki

I przede wszystkim- dlaczego event SSa miałaby wygrywać postać, która idzie na niego przy okazji? Patrząc po publicznej dyskusji wprost część osób pisało o tym, że praktycznie nie musieliby nic zmieniać, by postacią prosto z IA iść na SSa. Jeżeli, jak to ładnie nazwałeś, ktoś chce zrobić z tego eventu paraolimpiadę, to raczej zachowanie krytów na nim to zrobi, bo będzie to event totalnie randomowy. Jeżeli obecne statystyki SSa są uznane za zbyt duże, to może warto to przemyśleć, czy nie trzeba ich zmienić?

Niemniej- zmiany jak najbardziej za, ale podejdźmy do tego z głową, by nie stał się to event do zrobienia "przy okazji" dla praktycznie dowolnego uczestnika IA, który prowadzi w miarę sensownie postać. I zamiast insynuacji proszę odnieść się do argumentów. SS w obecnej formie jest paskudnym golemem do bicia? Ok, to przemyślmy jego mechaniki tak, by z golema, na którego jest 2% trafienia było go więcej ale miał jakieś ciekawe mechaniki, a nie zmieńmy go na kolanie, oby zmienić, bo z różnych względów ten event przestał nam odpowiadać w istniejącej formie.
#7
Kolejny raz dysonans u Ciebie między rzeczywistością otaczającą Ciebie, mechaniką gry lub jak powinno działać jest spory. Napiszę najprościej jak się da byś dał radę zrozumieć. Tam nie ma i nigdy nie było takiej blokady. Pewnie od początków SS'a dało się tak wygrać wchodząc i dobijając SS'a. Event się odpala po wybraniu nagrody, nie że jako pierwszy zabijesz. Nerph potwierdzał, Nerph sprawdzał na testowym, ale oczywiście wiesz lepiej i pleciesz te duby smalone. Ty zacząłeś, Ty insynuowałeś i Ty imputowałeś. 

Argumenty przeciw?
-Robienie bohatera przy okazji? Jak wyrobią statystyki i umiejki, nikt nikomu nie zabrania. Stary bohater dwa razy  zajął drugie miejsce na igrzyskach. Może Herosa usuniemy bo jest eventem przy okazji? Możesz też ograć system dla wszystkich, zagrać Czarnoksiężnika hobbita albo krasnoluda łowce, expić do wyrobienia uniku/trafienia i następnie robić obrażenia. Na Igrzyskach zerwie to baty ale pomoże zabić nowego SS'a.
Podpieranie się odpowiedziami w otwartym temacie, gdy tam pytanie było o symulację z jakimiś krytykami. Ci odpowiadający używali "zabójczego", którego przecież chcemy usunąć. I wybrano te "ofensywne" topowe postacie  z unikiem, którego reszta nie miała tyle. Cięcie statystyk? Bo jednak nie wszyscy są pewni czy ten  "dowolny" sensownie poprowadzony uczestnik igrzysk da radę.

-Losowość? Zabije go ten który zada obrażenia które zbiją mu hp do 0. Ten kto go krytnie/zatruje/przebije zwykłym ciosem. Czym są eventy bez losowości? Gdyby do czempiona podchodzić jak do starego SS'a, to wygrywałby ten kto pierwszy wbije 100k siły/zręczności/Inteligencji.  Jeżeli największym zarzutem do nowego SS'a jest fakt, że nie ma się olbrzymiej szansy na wygraną jak zrobi się XYZ statystyk i nie wytankuje się  to ciężko walczyć z takim argumentem. Definicja wyzwania jest zupełnie od tego odmienna. Wygra ten kto go zabije, nowy SS jest wyzwaniem i będzie zabijał graczy dziesiątkami.
#8
Blokada jest w takiej postaci, że jeżeli ktoś jest w trakcie walki i w tym czasie ktoś wbije też na walkę i dobije SSa, to wywala go z amo, o czym oboje doskonale wiemy, bo sam się w tej erze w klanie przejechałeś kombinując w ten sposób, regularnie sprawdzając, ile to jeszcze zostało HP SSowi, by wbić i sprzątnąć go Zipowi sprzed nosa, niestety mechanika amorion okazała się mądrzejsza niż takie zagrywki. Prawdopodobnie stąd te zmiany w SSie. Przepraszam bardzo, ale opierasz całą swoją dyskusję na prywacie i nie mam zamiaru ciągnąć tego tematu i składam oficjalną skargę na Ciebie. Bo poza odnoszeniem się do argumentów nic więcej u Ciebie w postach nie ma.

A zajęcie 2 miejsca a zwycięstwo to taka jednak znacząca różnica, nieprawdaż? Pewnie dlatego docierał wysoko, bo po drodze mało kto miał dość dmg by zabić SSa, bo buildy tankowe zostały praktycznie zajechane zmianami w ostatnim czasie i można śmiało olewać dmg.

Powtórzę raz jeszcze- zmiany w SSie tak, ale z głową. Bohater to Bohater, Czempion to Czempion, nie powinno to być łączone. Jak kowal nie zdobędzie przy okazji eventu górnika, tak bohatera i czempion nie powinno być czymś, co można zgarnąć.
#9
(25-01-2021, 10:13)Nithrom napisał(a): A zajęcie 2 miejsca a zwycięstwo to taka jednak znacząca różnica, nieprawdaż? Pewnie dlatego docierał wysoko, bo po drodze mało kto miał dość dmg by zabić SSa, bo buildy tankowe zostały praktycznie zajechane zmianami w ostatnim czasie i można śmiało olewać dmg.

Powtórzę raz jeszcze- zmiany w SSie tak, ale z głową. Bohater to Bohater, Czempion to Czempion, nie powinno to być łączone. Jak kowal nie zdobędzie przy okazji eventu górnika, tak bohatera i czempion nie powinno być czymś, co można zgarnąć.

1) Dlaczego nie powinno być łączone?
2) Do tej pory było łączone i nie czytałem, by ludziom szczególnie to przeszkadzało. Kandydaci na bohatera zajmowali bardzo wysokie miejsca w IA i nie proponowałeś chyba wtedy (jeśli się mylę, to popraw mnie proszę), by zablokować ich udział w IA (a dało się w prosty sposób, np poprzez próg umiejki na IA). Zipo bardzo sprytnie wykorzystywał buga z niespadającym blessem wraz z udziałem w IA, który to dawał mu immunitet. I wtedy nie był to problem?
3) Skoro twierdzisz, że obecnie na IA nikt nie robi obrażeń, bo nie ma tanków to już jest to argument za tym, że postacie idące na bohatera będą musiały odbiegać buildem od tych, którym marzy się czempion - bo na bossów tak czy inaczej potrzeba sporo obrażeń.

Dla mnie obecna formuła jest dużo bardzo klimatyczna.
Po turnieju mającym wyłonić najlepszego walczącego krainy dowiadujemy się o zagrażającym jej niebezpieczeństwie. Kto pokona zło? Czy będzie to zwycięzca turnieju, grupka przyjaciół, która postawi na współpracę czy też ktoś, kto do tej pory był zupełnie w cieniu?
vs
Trwa turniej mający wyłonić najlepszego walczącego krainy. W międzyczasie wielkie zło jej zagraża, ale w zasadzie wszyscy mają w to wywalone. Wszyscy? Nie, kilku krasi w przerwie między walkami drepcze do strażnika, by klepać go po 5 dmg przez 8 godzin.
#10
To, że ktoś jest najlepszy w walkach między graczami, nie znaczy że jest ten najbardziej odpowiednim kandydatem na zgładzenie bestii. Jaki jest cel jest tego byśmy jednym buildem mogli zgarniać kilka eventów? Przecież to jawne spłaszczanie rozgrywki. Nie wyjdzie mi z herosem to mogę ugrać czempiona, nie wyjdzie mi z czempionem to mogę zostać bohaterem.

Obawiam się, że event bohatera będzie pisany jeszcze bardziej na kolanie niż czarnoksiężnik i stanie się super nijakim eventem, kto pierwszy ubije w szybkiej walce mocniejszą wersję Nolalotha. Osobiście w NE zostawiłbym SSa z jedną zmianą, że gracz nie ma na niego 2% trafienia, tylko po prostu zawsze trafia (na obecnych zasadach, bez żadnych krytów). Może i głupie, ale ma cztery plusy. Pierwszy jest taki, że walka nie potrwa 7 godzin, a 50x mniej, czyli 8 minut - to krócej niż wbijanie poziomu, klepiąc po 1 eny i lecząc się co walkę. Drugi jest taki, że przygotowania do eventu są takie same jak dawniej. Trzeci jest taki, że już chyba wszystkie możliwe bugi zostały znalezione. Czwarty jest taki, że możemy w NE zaprojektować coś naprawdę ekstra. Co dalej? W NE poszedłbym w kierunku zrobienia z tego eventu czegoś naprawdę angażującego. Być może nie tylko wojowników, ale i rzemieślników? Z dodatkowym mocnym zarysem fabularnym oraz mini eventami pojawiającymi się w trakcie trwania ery?


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości