Logowanie

Email:
Hasło:

Przypomnij hasło...

Nie masz jeszcze konta?
Dołącz do nas!



Prolog

Paradox Cafe


Witaj
Amorion to przeglądarkowa, tekstowa gra RPG dla wielu graczy. Aby w nią grać nie trzeba ściągać żadnych dodatkowych programów z sieci. Rozgrywka polega na kreowaniu i rozwoju własnej postaci w ramach współzawodnictwa oraz współpracy z innymi graczami. Innymi słowy: zamieszkaj w jednym z miast lub stań się podróżnikiem i łowcą przygód, zbuduj dom i stwórz rodzinę lub zostań awanturnikiem. Poznaj innych, dołącz do klanowej społeczności i broń swoich przyjaciół lub graj fabularnie - możliwości jest bardzo wiele.

Dowiedz się więcej...


ZAREJESTRUJ SIĘ ZA DARMO!


Prezentacja Gry


Najnowsze wieści

"Królewski Kowal" nadana przez (Herold) dnia 19 listopada 2014 r.

Zimny wiatr targał śmieciami po ulicach miasta. Wdzierał się szparami w ścianach budynków do wnętrz. Ale w tym warsztacie kowalskim było gorąco. Przez ostatnie kilka tygodni stukot młota o kowadło nie ustawał. Iskry sypały się z gorącej obrabianej stali. Dzieci które przyciskały nosy do szyby, by podejrzeć, co się w środku dzieje, były przeganiane. Dwóch staruszków, znanych ze wścibskości, usiadło na przeciw kuźni na stołeczkach, które przynieśli ze sobą.
- Łupią, cholera, ciągle i ciągle. Ludziom spać nie dadzą. Ze zwykłej przyzwoitości zrobiliby sobie przerwę, racja?
- Tak, tak - odpowiedział drugi, ale takim tonem, że zdawać się mogło, iż chichocze pod nosem. Czemu? Nie wiadomo.
- Żeby to chociaż pro publico bono. Ale to jakaś zachcianka tych tam na górze. To Ci co chcą mieć wszystko najlepsze etc. etc. Szaleństwo.
- Tak, tak - znów ten sam chichot w głosie. Nagle do ich przygłuchych uszu dobiegł krzyk, że aż ciarki przeszły dziadkom po starczych plecach!
- Młody! Chodźże tu! Migiem! - Ryk z pracowni wyrwał pomocnika kowala z drzemki.Zerwał się szybko na równe nogi i walnął głową o niską belkę stropową w kuźnianym składziku, w którym to odpoczywał.
- Tak? – Wbiegł do kuźni rozmasowując pulsujące bólem czoło.
- Patrz! – Kowal dumny z siebie wskazał Młodemu na stojak.
- Fiu! – Zagwizdał z podziwu pomocnik i podszedł do dzieła swego mistrza. – Ależ to jest ...- Tak. – Uciął krótko. – Szykuj wóz. Jedziemy do Namiestnika. Parę godzin później wjechali przed pałac królewski.
- Stójcie. Co tam wieziecie? – Gwardziści patrzyli na nich podejrzliwie. Kowal zeskoczył z wozu i uchylił płachtę ochraniającą skarb przed wzrokiem niepożądanych osób.
- Zwą mnie Havgrim (ID: 556). Pragnę przekazać te cacuszka Namiestnikowi Therionowi wraz z mieczem. - Wszystko to wyszeptał do chciwego na nowinki ucha żołnierza. Gwardzista patrzył urzeczony na lśniącą zbroję zwierciadlaną oraz najlepszej klasy bastard.
- Wołaj Herolda... – Dowódca przekazał polecenie drugiemu gwardziście, który to znikł w murach zamku. Ranek na rynku głównym w Elakce. Słońce prześlizguje się promieniami przez dachy kamienic. Rozświetla jasno punkt na podwyższeniu. Ludzie gromadzą się zaciekawieni pojawieniem się orszaku. Trębacze dają sygnał. Na podwyższeniu herold stoi wyprostowany jak struna. Obok niego zaś na stojaku oparty jest pancerz Heluvalda oraz miecz Karsertha.
- Drodzy mieszkańcy. Wczoraj wieczorem do Namiestnika Theriona została dostarczona ta oto zbroja i miecz. - Wskazał ręką na lśniący pancerz z orężem. - Havgrim (ID: 556) , twórca tego dzieła zostaje uhonorowany rangą Królewskiego Kowala oraz dostanie 10AP oraz 200 sztabek miedzi ze startem Nowej Ery. Chwała mu!
- Chwała! – odkrzyknął tłum.