Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dlaczego warto pisać sesje na forum, czyli bolączki amoriońskiego eMGie.
#1
Generalnie zauważyłam, że znakomita większość Amoriońskich graczy nie sesjuje globalnie. Mogę tylko domyślać się, że bierze się to z wielu powodów i zapewne, gdybym zaczęła je wymieniać, to post zrobiłby się przydługim i nieco monotonnym zlepkiem żali i bolączek każdego fabularsa.

Jak kilka osób jednak już zdążyło zauważyć (a może więcej niż kilka, tylko nie chcą się przyznać), jedną z pierwszych sesji założyłam w panelu sesyjnym w grze, a drugą na forum. Dlaczego tak? Jeśli ktokolwiek z Was, chociaż raz brał udział w sesji w grze, to zapewne wie, o co chodzi. Panel jest wysoce niefunkcjonalny, a to tylko przeszkadza i to nie tylko prowadzącemu rozgrywkę, ale przede wszystkim graczom.

Zawsze wychodziłam z założenia, że TO JEST ZABAWA. W jakim stopniu każdy z nas bierze ją do siebie, to inna sprawa, ale sesjowanie, czy w ogóle granie online powinno być zabawą. Stąd pomysł założenia drugiej sesji na forum. Początkowo myślałam, że po prostu porównam oba miejsca i nie ukrywam, zachęcę trochę Was - gracz, do tego, żebyście forum odwiedzali troszkę częściej.

To, że druga sesja jest na forum nie znaczy, że ta pierwsza jest zła - wręcz przeciwnie. Ale ja wiem i gracze wiedzą, że mogłaby być jeszcze lepsza, zarówno pod względem wizualnym, jak i po prostu ciekawsza technicznie.

Pisanie na forum wbrew pozorom nie jest takie złe, jeśli się już przełamiesz i postanowisz pokazać się od tej strony szerszej publice. No bo nie czarujmy się - sesja na forum, którą mogą zobaczyć i skomentować wszyscy, czy też sesja globalna w sesjowisku w grze to nie to samo, co pisanie pw. I nie umniejszam tutaj takiej gry - wręcz przeciwnie - sama piszę prywatne sesje o różnym charakterze, ale jednak gracza najlepiej poznaje się wtedy, gdy można zobaczyć, jak radzi sobie w większym gronie. 

Zebrać kilka osób, które nie boją się "wystawić" na oczy czytających i oceniających to spore wyzwanie - nawet dla dobrego MG. Cieszę się zatem, że przy sesji w grze nie było większych problemów. I tak - do sesji na forum też zebrała się grupa chętnych, więc i tutaj uda się rozpocząć zabawę.

Ale za tym idzie kilka słów wyjaśnień: JAK GRAĆ NA FORUM? CZYM JEST SESJA NA FORUM? JAK PISAĆ POSTY NA FORUM?

Wbrew pozorom sesje na forum nie różnią się niczym dla graczy od sesji w grze. No, może są ciekawsze, bo treść można sobie w dowolny sposób "upiększać", no i co najważniejsze - edytować.
Tak naprawdę nikt nie powiedział, że posty na forum muszą mieć objętość rozdziału książki i nikt też nie każe nikomu rozpisywać się tak, by zabrakło miejsca dla innych... (Jest to tak samo możliwe, jak trzaśnięcie drzwiami obrotowymi w internetach). Sesję na forum prowadzi się niemal identycznie, jak każdą inną. Różnica jest znacząca, jeśli porównamy nasz panel sesyjny i forum pod kątem możliwości technicznych. Z jednej strony mamy pustynię, a z drugiej rafę koralową - tak mniej więcej.
Kiedyś usłyszałam, że sesji na forum nie należy się bać, bo jeśli trafi się dobry MG i ciekawi gracze, to można się doskonale bawić. I rozwinąć warsztat pisarski. Sama uczyłam się w ten sposób, odkrywając różnice między czatowaniem, a pisaniem nieco dłuższych wypowiedzi, nad którymi można się zastanowić, i które można edytować.


Miałam okazję z kilkoma osobami grać prywatnie, obserwowałam też sesję Via Nocturna i wiem, że wielu graczom się ona podobała. Nie wiem jednak w czym tkwi problem i jak rozwiązać kwestię braku sesyjnej aktywności na forum. Pomóżcie komentarzami, bo tylko razem uda się coś zmienić.
Odpowiedz
#2
Zdaje mi się że ludziom nie chce się rejestrować na forum, a co dopiero regularnie je odwiedzać by sprawdzić czy jest odpis.

Generalnie jeśli zrobiłby jakiś fajny mózg od kodowania moda do sesji w silniku gry z html-em oraz możliwością edycji postów plus powiadamianiem o odpisie w menu, to nie potrzebne by było emigrowanie na forum, czyli tak naprawdę poza grę.
Nikt nie da ci tyle, ile ona ci naobiecuje.
Odpowiedz
#3
Problem polega nie na konieczności pisania na forum czy niewygodnym sesjowniku, tylko na braku atrakcyjnego świata w którym można pisać. Amorion nie jest opisany, niema tutaj żadnej podstawki pod którą gracz mógłby sobie wykreować postać i ją rozwijać.
Odpowiedz
#4
Im mniej opisów tym większa swoboda działania.
Generalnie tak tragicznie to nie jest, bo jest mapa, bestiariusz, jakiś zarys historyczny głównych miast.

Dzięki sesjom własnie można ten świat opisać bardziej szczegółowo, poprzez dodanie na mapę lokacji z sesji czy spisania co ciekawszych wydarzeń.
Nikt nie da ci tyle, ile ona ci naobiecuje.
Odpowiedz
#5
I tym większy chaos i rozrzut pomiędzy tym wszystkim. Rozdźwięk i ogólne wrażenie, że w pudełku z puzzlami ma się fragmenty kilku obrazków, a przy okazji żaden z nich nie pasuje do tego z opakowania.
Jest nawet gorzej niż tragicznie. Mapa winna być dodatkiem, nie podstawką. Bestiariusz natomiast należałoby opracowywać po tym, jak już wiadomo by było jakie zasady żądzą światem, prawa magii i ogólnie w jakim kierunku chce on zmierzać. Natomiast zarys historyczny głównych miast winien być od razu skasowany i poprawiony.

Raczej sesje winny pokazywać co jest nie tak i niedociągnięte w opisanym czy opisywanym świecie, do poprawy, a nie go budować od zera. Stawiasz dom, który ma się oprzeć burzą, wichurą i być może jeszcze ochronić domowników przed złoczyńcami, ale bez solidnego fundamentu. Opis świata, jego krain, ludzi i ras w nim zamieszkujących, magii i określenie jego charakteru, to fundament na którym stawia się sesje. Bez tego masz wcześniej wspomniane pudełko puzzli, w którym jest po trochu z dziesięciu zestawów i żaden z nich nie pasuje do obrazka z opakowania.
Odpowiedz
#6
Moim zdaniem problem jest głębszy. Chodzi o korzenie samej gry Amorion. Amorion powstał w czasach kiedy był wysyp tego typu gier i w pewnym momencie takie gry w dużej mierze stawiały na fabułę tj. wieści, plotki, ogłoszenia, forum wewnętrzne gry były przygotowane stricte pod fabułę (informacje o zmianach mechanicznych były oznajmiane w masówkach i w miejscach na forum przeznaczonych na mechanikę albo w wieściach oznaczanych jako OT). Niektóre gry były dobre pod względem fabularnym inne gorsze, a wśród nich był Amorion, ostoja gry stricte mechanicznej. Od zawsze na Amorionie gracz fabularny traktowany był jako odpad, jako efekt uboczny gry mechanicznej. Wszelkie próby fabularyzowania Amorionu spełzały na niczym czego mamy efekt czyli:
1. Sesjownik w grze jest do dupy
2. Gracze fabularny wolą pisać na privie
3. Niby mapa jest, niby opisy miast i lokacji są ale ogólnie to wszystko kupy się nie trzyma (dlatego bo prace nad tym ustawały po nagminnych atakach mechaników na fabularniaków, i na odwrót)

Najśmieszniejsze teraz jest to że jakby popatrzeć na listę mieszkańców to stosunek graczy fabularnych, fabularno-mechanicznych do stricte mechanicznych wychodzi moim zdaniem na korzyść dla fabularniaków a mimo to wszelkie zmiany i tak będą robione pod tych ostatnich. Dlaczego? Bo Amorion to tylko i wyłącznie mechanika, a fabuła? Fabuła to efekt uboczny.

Czy brak dobrze opisanego świata, bestiariusza, miast etc jest aż tak konieczny do gry fabularnej?
Nie. MG i tak i tak zrobi taką sesję jaką będzie mógł. W mojej sesji postaram się dopasować do aktualnych realiów czy czegoś potrzebuję więcej? Oprócz własnej wyobraźni to niczego nie potrzebuję jeśli chodzi o materiały pomocniczy. Potrzebuję wyłącznie graczy. Rozbuduje się świat poprzez sesji i przy pomocy graczy biorących w niej udział.

Czy jest sens pisania sesji w sesjowisku na grze i na forum?
Tak. Może administracja gry zauważy że gracze fabularni pomimo trudności dalej chcą się bawić i grać fabularnie mimo tego że sama gra (a co za tym idzie i sama administracja) im tego nie ułatwia. Może takie podejście sprawi że zmieni się zdanie samej administracji i podejmą kroki w celu poprawy i ułatwienia gry tej grupie graczy która zawsze była traktowana jako ci mało znaczący gracze bo oni rzadko przyczyniają się do zdobywania eventów czy czegokolwiek związanego z mechaniką. Może wtedy administracja wyjdzie z inicjatywą i zapyta czego fabularni potrzebują aby grało im się lepiej i przyjemniej?
Trzeba mieć nadzieję. A nawet jak i tego nie będzie to po prostu róbmy swoje i bawmy się dalej mając w dupie pozostałych.
Odpowiedz
#7
Dołączyłem do gry kilkanaście (?) dni temu i na dzień dobry dostałem w japę "Izbą", która kupy się nie trzyma, brakiem głównego wątku fabularnego oraz brakiem jakiegokolwiek zarysu świata fabularnego. Miałem małą przerwę w grach fabularnych tego typu, ale nawet najbiedniejsze Vallheru sprzed 15 lat miało jakiś zarys. Były jakieś fabularne wieści, tło całej fabuły, chociaż śladowe wymogi.

Aktualnie Amorion pozostał jedną z niewielu w ogóle żyjących gier. Mniejsze i większe twory pozdychały, a tutaj nadal można zauważyć 30 graczy online. Nie wiem jak to możliwe, skoro fabuła jest tak... żadna. Klikacze z 10 latami stażu to bardzo fajne pozycje na liście graczy, ale przecież mechanika tej gry nie przyciągnie nowych graczy. To przecież przerobione 452543 razy Vallheru, które umarło nie bez powodu.

Ludzie, cała masa ludzi, którzy stracili miejsce do gry fabularnej szukają alternatywy, a tutaj jej nie znajdą. Może czas na jakąś akcję, która to zmieni? Może czas by w grze RPG pojawiło się to RPG Wink?
Odpowiedz
#8
Jak widzisz, zrobiła się z tego taka troszkę wikipedia, gdzie każdy gracz coś dorzuca od siebie (Bestiariusz, na przykład).
Niemniej, postulaty słuszne.
Odpowiedz
#9
Jeżeli istnieje inicjatywa, która ma na celu budowę fabularnego tła po tylu latach istnienia Amorionu, to bardzo chętnie się do takowej dołączę. Byłem MG, byłem współtwórcą systemu walki fabularnej, więc jeżeli jakoś będę mógł się do wspólnej puli dorzucić tym co umiem, to można mnie dopisać do listy ochotników Smile
Odpowiedz
#10
(08-03-2019, 19:48)Quithis napisał(a): Zdaje mi się że ludziom nie chce się rejestrować na forum, a co dopiero regularnie je odwiedzać by sprawdzić czy jest odpis.

Generalnie jeśli zrobiłby jakiś fajny mózg od kodowania moda do sesji w silniku gry z html-em oraz możliwością edycji postów plus powiadamianiem o odpisie w menu, to nie potrzebne by było emigrowanie na forum, czyli tak naprawdę poza grę.

Wydaje mi się, że połączone logowanie / rejestracja forum + gra załatwiłoby nam kwestie związane z tą niedogodnością. Panel w grze wymaga nie tyle usprawnień, co gruntownej przebudowy. Od samego początku bowiem gra nie była nastawiona na fabułę, tylko na mechanikę i tutaj usprawnienia szły co erę.
Nie jestem specjalistą od htmp-a i nie wiem, jak wielkim kosztem mogłoby się okazać zbudowanie i zaimplementowanie nowego panelu fabularnego.

(08-03-2019, 22:07)Olmer napisał(a): Problem polega nie na konieczności pisania na forum czy niewygodnym sesjowniku, tylko na braku atrakcyjnego świata w którym można pisać. Amorion nie jest opisany, niema tutaj żadnej podstawki pod którą gracz mógłby sobie wykreować postać i ją rozwijać.

Brak fabuły to nie do końca problem. Jeśli MG określi podstawy świata, w którym toczy się sesja za każdym razem, jak będzie ją tworzył, to daje dużo większe możliwości niż twarde postawy fabularne, w których nie każdy się odnajdzie. Amorion nie był pisany pod kątem fabularnym i działa już od 12 lat bez mała, więc ciężko teraz byłoby cofać się o taki okres czasu i wszystko spisywać. Można zacząć tu oi teraz małymi krokami, ale do tego potrzebne są i sesje globalne i gracze.

(08-03-2019, 23:33)Quithis napisał(a): Im mniej opisów tym większa swoboda działania.
Generalnie tak tragicznie to nie jest, bo jest mapa, bestiariusz, jakiś zarys historyczny głównych miast.

Dzięki sesjom własnie można ten świat opisać bardziej szczegółowo, poprzez dodanie na mapę lokacji z sesji czy spisania co ciekawszych wydarzeń.

Zgadzam się z tym stwierdzeniem, że im mniej opisów, tym większa swoboda z zastrzeżeniem, że mamy jakieś ramy - podstawy. A te, choć bardzo okrojone są w grze. Daje to ogromne możliwości przede wszystkim pod kątem kreowania świata w sesjach. I dzięki temu możnaby nanosić kolejne poprawki i opisy w to, co już istnieje. Sama robiłam tak w innych projektach - nie tworzyłam od podstaw fabuła, bo to jest i czasochłonne i przede wszystkim odbiera chęć gry i zabawy. Starałam się raczej to, co "ugrane" w sesjach, wprowadzać w świat, który już istniał. Dawało to lepsze efekty.

(09-03-2019, 00:32)Olmer napisał(a): I tym większy chaos i rozrzut pomiędzy tym wszystkim. Rozdźwięk i ogólne wrażenie, że w pudełku z puzzlami ma się fragmenty kilku obrazków, a przy okazji żaden z nich nie pasuje do tego z opakowania.
Jest nawet gorzej niż tragicznie. Mapa winna być dodatkiem, nie podstawką. Bestiariusz natomiast należałoby opracowywać po tym, jak już wiadomo by było jakie zasady żądzą światem, prawa magii i ogólnie w jakim kierunku chce on zmierzać. Natomiast zarys historyczny głównych miast winien być od razu skasowany i poprawiony.

Raczej sesje winny pokazywać co jest nie tak i niedociągnięte w opisanym czy opisywanym świecie, do poprawy, a nie go budować od zera. Stawiasz dom, który ma się oprzeć burzą, wichurą i być może jeszcze ochronić domowników przed złoczyńcami, ale bez solidnego fundamentu. Opis świata, jego krain, ludzi i ras w nim zamieszkujących, magii i określenie jego charakteru, to fundament na którym stawia się sesje. Bez tego masz wcześniej wspomniane pudełko puzzli, w którym jest po trochu z dziesięciu zestawów i żaden z nich nie pasuje do obrazka z opakowania.

Olmer mam wrażenie, że mówisz o gracz rpg opartych na systemach. Tutaj problem polega na tym, że nie ma i raczej nie będzie jednego systemu, na którym możemy się oprzeć. Umiejętności graczy i ich indywidualne podejście do tematyki jest bardzo różne. Mnie samej brakuje pewnych konkretów, ale nie znaczy to, że będę tworzyć od podstaw świat, który w jakiś tam sposób istnieje od tylu lat. Owszem - warte uwagi byłoby określenie podstaw, ale sam popatrz - wiele projektów skupiło się na jednym i po prostu przestało działać, ponieważ gracze czuli się za bardzo osaczeni. Nie czarujmy się - Amorion nigdy nie stanie się tekstówką, bo nie do tego został stworzony. Zresztą łączenie mechaniki i fabuły spowoduje jedno - będzie to kolejna gra, która zniknie z internetu. W tym momencie skupiłabym się na zebraniu tego, co mamy (tak, wiem, że jest tego niewiele) i na podstawie tego w sesjach spróbowałabym zbudować coś, na czym będzie można się opierać w przyszłości. Tym bardziej, że kolejni dochodzący do ekipy MG mają różne priorytety i obracają się w różnych typach fantasy.

Jeśli zaś odnieść się do treści "Stawiasz dom, który ma się oprzeć burzą, wichurą i być może jeszcze ochronić domowników przed złoczyńcami, ale bez solidnego fundamentu. Opis świata, jego krain, ludzi i ras w nim zamieszkujących, magii i określenie jego charakteru, to fundament na którym stawia się sesje. Bez tego masz wcześniej wspomniane pudełko puzzli, w którym jest po trochu z dziesięciu zestawów i żaden z nich nie pasuje do obrazka z opakowania." to powiem Ci tak: Ja na opakowaniu nie mam żadnego stałego obrazka. W zależności od chęci graczy i pomysłu, mogę tam podstawić dowolny rysunek, a elementy z układanki wcale nie muszą być z nim identyczne.
To, czy wszystko będzie grało zależy w dużej mierze od MG i samych graczy. Jeśli MG potrafi określić realia, a gracze są w stanie się dopasować, to już coś mamy.


(09-03-2019, 11:32)Voreno napisał(a): Moim zdaniem problem jest głębszy. Chodzi o korzenie samej gry Amorion. Amorion powstał w czasach kiedy był wysyp tego typu gier i w pewnym momencie takie gry w dużej mierze stawiały na fabułę tj. wieści, plotki, ogłoszenia, forum wewnętrzne gry były przygotowane stricte pod fabułę (informacje o zmianach mechanicznych były oznajmiane w masówkach i w miejscach na forum przeznaczonych na mechanikę albo w wieściach oznaczanych jako OT). Niektóre gry były dobre pod względem fabularnym inne gorsze, a wśród nich był Amorion, ostoja gry stricte mechanicznej. Od zawsze na Amorionie gracz fabularny traktowany był jako odpad, jako efekt uboczny gry mechanicznej. Wszelkie próby fabularyzowania Amorionu spełzały na niczym czego mamy efekt czyli:
1. Sesjownik w grze jest do dupy
2. Gracze fabularny wolą pisać na privie
3. Niby mapa jest, niby opisy miast i lokacji są ale ogólnie to wszystko kupy się nie trzyma (dlatego bo prace nad tym ustawały po nagminnych atakach mechaników na fabularniaków, i na odwrót)

Najśmieszniejsze teraz jest to że jakby popatrzeć na listę mieszkańców to stosunek graczy fabularnych, fabularno-mechanicznych do stricte mechanicznych wychodzi moim zdaniem na korzyść dla fabularniaków a mimo to wszelkie zmiany i tak będą robione pod tych ostatnich. Dlaczego? Bo Amorion to tylko i wyłącznie mechanika, a fabuła? Fabuła to efekt uboczny.

Czy brak dobrze opisanego świata, bestiariusza, miast etc jest aż tak konieczny do gry fabularnej?
Nie. MG i tak i tak zrobi taką sesję jaką będzie mógł. W mojej sesji postaram się dopasować do aktualnych realiów czy czegoś potrzebuję więcej? Oprócz własnej wyobraźni to niczego nie potrzebuję jeśli chodzi o materiały pomocniczy. Potrzebuję wyłącznie graczy. Rozbuduje się świat poprzez sesji i przy pomocy graczy biorących w niej udział.

Czy jest sens pisania sesji w sesjowisku na grze i na forum?
Tak. Może administracja gry zauważy że gracze fabularni pomimo trudności dalej chcą się bawić i grać fabularnie mimo tego że sama gra (a co za tym idzie i sama administracja) im tego nie ułatwia. Może takie podejście sprawi że zmieni się zdanie samej administracji i podejmą kroki w celu poprawy i ułatwienia gry tej grupie graczy która zawsze była traktowana jako ci mało znaczący gracze bo oni rzadko przyczyniają się do zdobywania eventów czy czegokolwiek związanego z mechaniką. Może wtedy administracja wyjdzie z inicjatywą i zapyta czego fabularni potrzebują aby grało im się lepiej i przyjemniej?
Trzeba mieć nadzieję. A nawet jak i tego nie będzie to po prostu róbmy swoje i bawmy się dalej mając w dupie pozostałych.


Poza Amorionem na chwilę obecną można na palcach jednej ręki wyliczyć gry, które działają pod Vallheru i mają więcej niż 100 graczy. Są one nastawione na mechanikę. A fabuła, jeśli już jest nie toczy się w samej grze, tylko albo na forum, albo na czacie.
Przeszłam przez wiele gier tego typu i wiem czym niestety kończy się powiązanie mechaniki z fabułą. Wiem też, że to nie tylko ogrom pracy fabularsów, ale i przede wszystkich technicznych. A silnik ma mnóstwo ograniczeń i najczęściej jest tak, że albo czego się po prostu zrobić nie da, albo robi się to kosztem tego, że rozjeżdża się mechanika.
Zdroworozsądkowe podejście po wielu latach zabawy, gry i pracy przy takim układzie rzeczy mówi mi jedno - nigdy więcej nie baw się w połączenie mechaniki z fabuła, bo tracisz na tym i Ty i inni. 

Sesjownik w grze wygląda, jak wygląda i nie wiem, czy uda się to zmienić. Ale też jest forum, które daje dużo więcej możliwości. Jest mapa, na której od biedy można się oprzeć. Od biedy, bbo gdybym mogła to pewnie to i owo bym pozamieniała, ale co by to dało? Czy mapa ma wpływ na grę? Znikomy. A jeśli coś działać i zmieniać to tylko takie rzeczy, które faktycznie grę usprawnią.

I masz rację - jeśli ruszymy fabularsów i zaczniemy pisać i bawić się tam, gdzie możemy, to może uda się przekonać administrację do wprowadzenia usprawnień dla nas. Nie tylko dlatego, żeby im dołożyć pracy, ale i dlatego, że są gracze, którym te zmiany są potrzebne, a to oni płacą za konta premium.

(09-03-2019, 19:53)Ashariel napisał(a): Dołączyłem do gry kilkanaście (?) dni temu i na dzień dobry dostałem w japę "Izbą", która kupy się nie trzyma, brakiem głównego wątku fabularnego oraz brakiem jakiegokolwiek zarysu świata fabularnego. Miałem małą przerwę w grach fabularnych tego typu, ale nawet najbiedniejsze Vallheru sprzed 15 lat miało jakiś zarys. Były jakieś fabularne wieści, tło całej fabuły, chociaż śladowe wymogi.

Aktualnie Amorion pozostał jedną z niewielu w ogóle żyjących gier. Mniejsze i większe twory pozdychały, a tutaj nadal można zauważyć 30 graczy online. Nie wiem jak to możliwe, skoro fabuła jest tak... żadna. Klikacze z 10 latami stażu to bardzo fajne pozycje na liście graczy, ale przecież mechanika tej gry nie przyciągnie nowych graczy. To przecież przerobione 452543 razy Vallheru, które umarło nie bez powodu.

Ludzie, cała masa ludzi, którzy stracili miejsce do gry fabularnej szukają alternatywy, a tutaj jej nie znajdą. Może czas na jakąś akcję, która to zmieni? Może czas by w grze RPG pojawiło się to RPG Wink?

Problem izby to osobna kwestia. Miałam na nią nawet pomysł, ale obawiam się, że z braku mojego czasu i chęci graczy na sesje globalne to nie ruszy. 

(09-03-2019, 20:26)Szakalina napisał(a): Jak widzisz, zrobiła się z tego taka troszkę wikipedia, gdzie każdy gracz coś dorzuca od siebie (Bestiariusz, na przykład).
Niemniej, postulaty słuszne.

Bestiariusz... Kolejna rzecz, która mnie uderzyła, jak tylko przyszłam... Każdy narzeka na fabułę, ale podstaw typu opisanie stworków i potworków to już błe? Najlepiej jest napisać książkę, a potem pozmieniać wszystko w grze, żeby pasowało... A może jednak nie tędy droga? Może warto pochylić się nad tym, co już jest i to rozwinąć w ten sposób, by wszystkim lub chociaż większości pasowało?

(09-03-2019, 20:36)Ashariel napisał(a): Jeżeli istnieje inicjatywa, która ma na celu budowę fabularnego tła po tylu latach istnienia Amorionu, to bardzo chętnie się do takowej dołączę. Byłem MG, byłem współtwórcą systemu walki fabularnej, więc jeżeli jakoś będę mógł się do wspólnej puli dorzucić tym co umiem, to można mnie dopisać do listy ochotników Smile

Nie wiem, czy istnieje inicjatywa. Póki co jest dwóch MG, którzy chcą zrobić jakieś sesje i dosłownie 5 osób, które chcą w nich grać. 
Skoro problem tkwi w braku świata, to muszę co po niektórych rozczarować - nieprędko się takie pojawią. Może niektórym wyda się to dziwne, ale nie zacznę pracy MG od tego, by stworzyć świat tylko po to, żeby potem znakomita większość graczy jeździła po mnie jak po burej suce, bo:
1. wzięłam na warsztat nie te książki, które czytają (nie czarujmy się, tworząc lore nie piszemy go z głowy, tylko posiłkujemy się tymi, w których czujemy się najlepiej)
2. opisałam rasę nie tak, jak oni to widzą
3. napisałam o magii w taki sposób, że połowa fabularnych graczy Amo wychodzi na Tanka ze statystykami nie do zaje...chania
4. kogoś nie lubię, więc opisałam, ze jego rasa w ogóle nie istnieję, podczas gdy nie mieści się w realiach kanonu
5. i na odwrót 

Ale jeśli chcesz pomóc to ja chętnie pomoc przyjmę. Na przykład bestiariusz. Jeśli ktoś jest chętny to zapraszam na priw - wyjasnię po co to robię i jakie mam realne plany na realizację zamierzeń.

Bo ja zabieram się tylko za takie rzeczy, które przyniosą realny efekt i dadzą możliwość rozwoju. Tyle, że powoli, a nie na hurra optymizm.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości