Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Głos wołającego z Lochu
#1
Czy to dobre miejsce, nie wiem lepszego nie znalazłem (bo jest to swego rodzaju problem). Czy ktoś usłyszy? Jest szansa. Czy ktoś pomoże? Niestety wątpię. Prawdopodobnie poniższy wpis posłuży tylko do napisania dramatu w trzech aktach. Dlaczego piszę tutaj? Bo czuję się olany ze strony władz.

Nie jest to moja pierwsza przygoda z Amorion. W poprzednich, albo przekraczałem czas logowania i konto zostało skasowane, albo po sensownym rozwinięciu postaci trafiałem na nową erę i nie miałem sił robić wszystkiego od nowa.

Tym razem trafiłem na końcówkę starej ery, więc nowa mnie nie zniechęciła. Zniechęciły mnie wprawdzie moje błędy i skasowałem konto, ale wróciłem z nowym kontem, nowym imieniem z nadzieją, że pójdzie lepiej. Było fajnie, nawet pierwszy raz w życiu klan zaproponował mi członkostwo.

Pewnego dnia logując się dostałem informację, że zostałem skazany na karę 400 dni lochów za posiadanie multikonta.. Większej bzdury się nie spodziewałem, bo konto mam jedno, ze swojego laptopa korzystam tylko ja. Moja prośba do Władcy o uzasadnienie spotkała się z odpowiedzią "uzasadnieniem są logi" bez podania żadnych danych.

Prawda jest taka, że do lochów trafiłem przez swój klan, po trafiłem do Wściekłych Węży II. Z tego co miałem okazję widzieć, gdy inni członkowie byli zalogowani wszyscy siedzieli (i siedzą nadal) w Lochach.

Władca mnie olał, więc napisałem do Mahdiego - odpowiedzi nie uzyskałem tylko kilka dni później od Nerph Oreno otrzymałem pytanie "co właściwie robię w tym klanie". Od mojej odpowiedzi, że po prostu w nim jestem bo jako pierwszy w mojej amoriońskiej historii zaproponował mi członkostwo minęły 2 tygodnie. Moją prośbę sprzed tygodnia wolność, albo usunięcie konta zignorował.

W Lochach jestem już 23. dzień, niechęć do Amorionu narasta. Nie wiem czy Władca bierze mnie i innych na przeczekanie, komu się znudzi i zrezygnuje. Nie wiem. Zmarnował mi dużo czasu i robi sobie złą reklamę.

Nie ukrywam 2-3 tygodnie oczekiwania może jeszcze wytrzymam. Na pewno nie 377 dni. Jeśli mam dalej siedzieć, tylko za przynależność do niewłaściwego klanu, to moje odejście z Amorion będzie ostateczne, nigdy nie wrócę.

Chciałbym wyjść z lochów, ale chciałbym przy okazji dostać rekompensatę braku przysrostu energii. Na tą chwilę ponad 9tys. wystarczy mi 7500. Wiem pomarzyć można.

Taka to jest smutna historia, najprawdopodobniej bez szczęśliwego zakończenia.
Odpowiedz
#2
System Kar § 25. Od decyzji Władcy lub Namiestnika nie przysługuje odwołanie.

Kodeks Amo:

§ 26. Główni administratorzy (Władcy) zastrzegają sobie prawo do usunięcia konta gracza bez podania przyczyny.

Grzecznie jest zakładać że w logach po dalszej inwestygacji znajdą się dowody uniewinniające które pozwolą zastosować
§ 21. Władcy przysługuje prawo łaski w każdej sprawie i w każdym czasie

W kwestii wsparcia od nierangowego Amoriończyka to powiem że skojarzyło mi się polskie tłumaczenie tytułu https://en.wikipedia.org/wiki/Lord_of_War
Odpowiedz
#3
(Wczoraj, 20:55)Renion napisał(a): Ja siedzę za przynależność do Wściekłych Węży, a nie za multikonto.

Ułaskawienia się nie spodziewam
Odpowiedz
#4
Na szczęście przynależność do Wściekłych Węży nie jest prawnie karana a oczekiwanie ułaskawienia nie jest warunkiem koniecznym do jego uzyskania.

Skazany przez: Nerph Oreno (ID: 7)
Data wtrącenia do lochu: 17 września 2019
Przyczyna skazania: Multikonto
Do odsiadki: 8950 resetów (373 dni).
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości