
Profil gracza:
Niewiele wiadomo o tym, skąd przybył . Jedni powiadają, iż pochodzi z dalekich, leśnych krain, gdzie stare drzewa pamiętają jeszcze czasy, gdy ludzie nie znali imion bogów. Inni twierdzą, że widziano go niegdyś na pograniczu, wśród ruin dawnych twierdz, gdzie od pokoleń wiatr niesie szepty o zapomnianych wojnach. Nigdy nie zaprzecza żadnej z tych opowieści.
Jest postacią osobliwą. Smukły, o delikatnie spiczastych uszach, jasnych oczach i twarzy, na której próżno szukać oznak podeszłego wieku, sprawia wrażenie kogoś, kto należy zarówno do świata ludzi, jak i do krain starszych od ludzkich królestw.
Nie szuka chwały, zaszczytów ani bogactwa. Nie zwykł również mieszać się w spory możnych, dopóki ich cienie nie zaczynają sięgać dalej, niż powinny. Wędruje od osady do osady, od miasta do miasta, zatrzymując się tam, gdzie droga każe mu spocząć. Czasem można spotkać go przy ogniu w gospodzie, gdzie w milczeniu słucha opowieści innych podróżnych. Innym razem pojawia się na trakcie o świcie, jakby nocą wyrósł z mgły. Mówi niewiele, lecz gdy już zabiera głos, dobiera słowa z niezwykłą rozwagą.
W jego spojrzeniu jest coś, co niepokoi ludzi. Nie jest to gniew ani okrucieństwo. Raczej świadomość rzeczy, których większość mieszkańców krain nigdy nie ujrzy. Zna stare legendy, zapomniane języki i historie, o których kronikarze dawno przestali pisać. Wie, że pod fundamentami niektórych zamków spoczywają rzeczy starsze od ich murów, a w głębi lasów można odnaleźć ścieżki, których nie ma na żadnej mapie.
Mimo tajemniczej natury nie jest człowiekiem pozbawionym zasad. Nie gardzi prostym ludem, nie krzywdzi bezbronnych i nie szuka walki dla samej walki. Pomaga tym, których los postawi na jego drodze, choć rzadko oczekuje wdzięczności. Nie uważa się jednak za bohatera. Twierdzi, że bohaterami zostają ci, którzy mogą pozwolić sobie na wiarę, iż świat jest prosty. On już dawno przestał w to wierzyć.
A kiedy noc zapada nad krainą i światła w oknach kolejnych osad gasną, samotny wędrowiec rusza dalej. Nikt nie wie, dokąd zmierza. Nikt nie wie, czego szuka. I nikt nie potrafi powiedzieć, czy pewnego dnia zapisze własną historię w kronikach... czy też stanie się jedynie kolejną legendą, którą przy ogniskach będą opowiadać ci, którzy przeżyli spotkanie z nim.
|