Ogłoszenie
Szacownych plotkarzy ćwierkających na temat mojej skromnej persony grzecznie uprasza się o odwagę do nawiązania bezpośredniego kontaktu, zamiast zniżania się do pokątnych szeptów. Jeśli kąsam, to tylko w alkowie, bom nie wampir. Pax!
Historia postaci
Mówił, że przybył z dalekiego wschodu, z zielonych stepów Rhûn. Członkowie jego rodziny ponoć od pokoleń zasilali elitarne jednostki Easterlingów, będąc najbardziej zaufanymi wojownikami swych władców. Twierdzili, iż wywodzą się z linii Mrocznych Ludzi, a ich przodkowie towarzyszyli w podbojach samemu Morgothowi. Obcując z pożogą niszczycielskich płomieni jego najpotężniejszego smoka, Ancalagona Czarnego, stali się niewrażliwi na destrukcyjną moc żywiołu ognia. Swoje kolczugi i zbroje kuli na wzór smoczych łusek, hełmy przyozdabiali srebrnymi bądź złotymi rogami, a ostrza swych broni oraz groty strzał wytwarzali na kształt płomienistych języków, dlatego ludzie Westernesse określali ich mianem Smoczego Ludu. Wartość bojowa Easterlingów była tak wielka, że nawet Sauron zapragnął, by byli częścią jego armii, toteż wręczył królowi Khamûlowi jeden z dziewięciu ludzkich pierścieni, czyniąc zeń Nazgûla i lojalnego sługę.
W wiosce Virgona każde dziecko w wieku siedmiu lat przechodziło Naur Ârkash, rytualny Chrzest Ognia. Od tego momentu chłopcy poddawani byli rygorystycznemu szkoleniu wojskowemu, z kolei dziewczynki uczyły się dbania o Wieczny Płomień Ogniska Domowego oraz były przygotowywane do przyszłego zamążpójścia, a następnie rodzenia i wychowywania kolejnego pokolenia Ludzkich Smoków.
Ubiegłej wiosny Czarny Cień powrócił do opuszczonej niegdyś fortecy w Mordorze. Po utracie Jedynego nie był jednak w stanie przybrać fizycznej formy, był na to jeszcze zbyt słaby. Jego wiecznie czujne, pozbawione powiek Oko zaczęło wypatrywać ze szczytu wieży Barad-dûr swojej zguby oraz wzywać dawnych popleczników na wojnę, która miałaby zadecydować o losach świata.
Virgon nie chciał uczestniczyć w tej batalii, gorejący w jego wnętrzu Płomień Życia nie chciał służyć Mroku, zatem pewnej nocy wymknął się niepostrzeżenie z obozu i wyruszył samotnie na południe, gdzie dotarł do Elakki. Tam najął się w roli wojownika zabijającego na arenie kolejne bestie ku ucieszy spragnionej krwi lokalnej społeczności. Tak dorobił się skromnego, acz schludnego domostwa i wyścigowego wierzchowca, na którym sporadycznie udawał się do Arrakin, Sith oraz Gór Tul-duar.