Logowanie

Email:
Hasło:

Przypomnij hasło...

Nie masz jeszcze konta?
Dołącz do nas!




Ekran: 1024x768
Javascript: włączone
Wiek min. 16 lat
Nieco wyobraźni


Adrie Inphukiir (ID: 22)


  • Ranga: Mieszkanka
  • Poziom: 27
  • Wiek: 4844
  • Rasa: Człowiek
  • Klasa: Rzemieślnik
  • Specjalizacja: Stolarz
  • Charakter: Neutralny
  • Płeć: Kobieta


Profil gracza:

Nieklimatyczne:

1. posiadam sieć osiedlową (wszyscy mają to samo IP co ja), proszę o niekasowanie mego konta. Z mojego komputera korzystam sama. Zdarza mi się wchodzić na chwilę z komórki
2. Sesja erotyczna tylko z moim mężem. Stan cywilny: wolny
3. Fabularnie gram półelfem, mechanicznie człowiekiem (dla klanu)


OGÓLNE INFORMACJE:

Imię: Adrie
Nazwisko: Inphukiir
Rasa: półelf
Wiek: 80 lat (wygląda na 16)
Wzrost: 1,90 m
Waga: 55 kg
Płeć: kobieta
Stan cywilny: wolny
Kolor włosów: rude
Kolor oczu: zielone
Charakter: neutralny
Klasa: mag

ZNANE JĘZYKI:

- wspólny
- elfi

UMIEJĘTNOŚCI:

- prace domowe (min. gotowanie, pranie, sprzątanie)
- śpiew, taniec (w tym erotyczny), recytacja wierszy i granie na instrumentach
- znajomość ziół i innych sposobów leczenia
- podstawy magii (ciągle je rozwija)

EKWIPUNEK:

- saszetka z ziołami
- bandaże
- księga z czarami
- magiczna różdżka
- chowaniec - biała sowa Arella

DZIECI:

- Aine (moja maleńka 2-letnia córka)

HISTORIA:

1. Dzieciństwo:
Ze swego dzieciństwa Adrie nie pamięta wiele. Wie, że wychowywała się w pewnej niewielkiej wiosce wysokich elfów. Jej matka i dziadek byli magami, zaś jej ojciec podobno był półelfem i wojownikiem. Adrie nie znała go, gdyż zmarł tuż po jej narodzinach. Już w wieku 15 lat dziewczynka zaczęła uczyć się od dziadka zaklęć oraz jeździć konno. Równocześnie mama Adrie uczyła ją, jak leczyć za pomocą ziół. Niestety szczęście Adrie nie trwało długo. Gdy dziewczyna miała 30 lat na wioskę napadły dzikie elfy. Zabili oni wszystkich mieszkańców wioski, a ich szef zrobił z Adrie swoją niewolnicę i zabrał ją do swego domu.

2. Niewola:
Gdy Adrie trafiła do domostwa, patrzyła w swego Pana jak w obraz, gdyż miała nadzieję, że jej Pan będzie dla niej dobry. Wiele słyszała od swej rodziny, a zwłaszcza od dziadka o niewolnictwie, ale wiedziała też, że istnieją dobrzy i wyrozumiali właściciele, więc miała nadzieję, że właśnie taki jest mężczyzna, który ją zniewolił. Szybko jednak się okazało, że Adrie była w błędzie. Już następnego dnia po przybyciu do domu swego Pana, dziewczynka musiała ubrać się w podarte ubranie, na jej nogi założono kajdany, zaś na szyję obrożę z łańcuchem. Od następnego dnia Adrie musiała wstawać o 4 rano. Od rana aż do północy musiała wykonywać wszystkie domowe prace. Gdy zrobiła coś nie tak, od razu była bita batem co najmniej 100 razy. Tego typu kary dostawała codziennie, bo jej Pana bawiły jej krzyki i błaganie o litość. 10 lat po przybyciu Adrie do domu swego Pana jeden ze służących Korina (tak miał na imię Pan Adrie) zrobił z niej za zgodą Pana swoją nałożnicę. Od tego dnia co noc była gwałcona. Tak wyglądało jej życie przez następne 7 lat. Niestety wszystko się później zmieniło, gdyż Adrie zaszła w ciążę z Akcenem (tak miał na imię służący). Od tego dnia dziewczyna dodatkowo była bita przez Akcena, bo ten chciał, by poroniła. Gdy jednak ciąża dziewczyny była widoczna, właściciel Aniji postanowił się jej pozbyć. Pewnego dnia niedaleko jego domostwa przejeżdżał wóz handlarza niewolników, więc mężczyzna sprzedał mu elfkę. W ten sposób dziewczyna trafiła do klatki, która zawiozła ją i innych niewolników do portowego miasta. Stamtąd właśnie statkiem dziewczyna miała dostać się na targ niewolników.

3. Napad:
Zaraz po przybyciu do portu Adrie i pozostali niewolnicy trafili na pokład olbrzymiego handlowego statku, którym niewolnicy mieli zostać odtransportowani do miasta. Elfka jako jedyna kobieta nie siedziała z innymi niewolnikami pod pokładem, tylko mieszkała w małej kajucie i służyła jako służka kapitana statku. Kilka tygodni po opuszczeniu miasta na statek handlowy napadli piraci. Załoga statku dzielnie się broniła, ale w końcu się poddała. Kapitan pirackiego statku kazał zabić wszystkich członków załogi, a statek zatopić po dokładnym splądrowaniu go. Jeden z mężczyzn znalazł w niewielkiej kajucie młodą elfkę. Po jej ubraniu od razu zrozumiał, że dziewczyna jest niewolnicą. Mężczyzna uśmiechnął się do siebie i zaprowadził przed oblicze kapitana, który zgodził się, by dziewczyna została zabrana na statek jako niewolnica. Elfka słysząc słowa kapitana padła na kolana i z wdzięcznością zaczęła całować go po butach. Gdy tylko wszyscy piraci po splądrowaniu galeonu weszli na pokład swojego statku, zatopili statek kupiecki nie wiedząc nawet o mężczyznach uwięzionych pod pokładem.

4. Nowa Pani:
Gdy tylko elfka trafiła na piracki statek, kapitan kazał rozebrać ją do naga, a potem przyprowadzić do swej kajuty. Tam okazało się, że kapitan piratów jest kobietą. Pani kapitan powiadomiła elfkę, że od teraz dziewczyna jest niewolnicą nie tylko jej, ale i wszystkich piratów będących na statku. Elfka słysząc słowa swej Pani tylko skinęła głową, ale nic nie powiedziała, tylko lekko dotknęła ręką swego brzucha. Pani kapitan widząc gest dziewczyny powiadomiła ją, iż jeśli ta będzie posłuszna, jej dziecko będzie mogło wychowywać się na statku. Niewolnica słysząc słowa swej Pani podczołgała się do nóg swej Pani, po czym zaczęła ją po nich całować z oddaniem i wdzięcznością. Po chwili do kajuty pani kapitan wbiegł jeden z piratów informując ją, iż mają 2 rannych kamratów. Pani kapitan od razu poszła zobaczyć, jak się czują jej ludzie dając znać swej niewolnicy, by ta poszła za nią. Gdy tylko elfka zauważyła 2 ciężko rannych mężczyzn cicho zaczęła zaklinać. Od najmłodszych lat uczyła się czarów uzdrowicielskich, więc teraz postanowiła to wykorzystać. Po kilkunastu minutach obaj byli zdrowi. Pani kapitan ze zdziwieniem spojrzała na swoją niewolnicę, która cicho wyjaśniła, iż od dziecka uczyła się czarów leczniczych, a poza tym zna się na chorobach, ziołach i bandażowaniu ran. Słysząc słowa swej niewolnicy pani kapitan powiadomiła ją, iż dziewczyna będzie zajmowała się nie tylko dbaniem o porządek na pokładzie, ale także opiekowała się rannymi i chorymi niewolnikami. Od tego dnia na opiece nad chorymi i pracą dla Pani i jej ludzi wyglądał każdy dzień młodej niewolnicy. Tylko w dzień porodu dostała wolne, by mogła urodzić dziecko. Później jednak wróciła do pracy mogąc mieć zawsze przy sobie swoją córeczkę. Poza tym odkąd pracowała także jako pokładowa uzdrowicielka mogła chodzić ubrana w czystą i prostą sukienkę.

5. Życie w kryjówce piratów:
Pewnego dnia elfka trafiła do kryjówki piratów. Dostała od swej właścicielki wygodne posłanie i kilka prostych sukien. Dziewczyna mieszkając w kryjówce piratów zajmowała się sprzątaniem, gotowaniem obiadów i opatrywaniem ran piratów. Podczas pracy cały czas cicho śpiewała i były to bardzo ładne piosenki. Piraci, mimo iż dziewczyna była niewolnicą, byli jej wdzięczni za trzymanie pieczy nad ich zdrowiem, więc starali się jej pomagać, gdy tylko ich szefowa nic nie widziała. Dziewczyna nigdy nie była bita ani poniewierana, więc naprawdę czuła się dobrze wśród tych wszystkich piratów, jakby w końcu znalazła swoje miejsce.

6. Dzisiejsze losy dziewczyny:
Pewnego dnia kapitan piratów powiadomiła elfkę, że ta jest wolna i może odejść. Dziewczyna jednak przez ostatnie 2 lata przywiązała się do swojej właścicielki i powiedziała, że nie chce opuścić piratów. Wtedy dostała pozwolenie na przebywanie wśród piratów, a w zamian nadal pracowała jako medyk i zajmowała się rannymi piratami. Piraci nader często wracali z zamorskich rubieży w stanie co najmniej „średniej używalności”, a to przez jatki, a to przez zwykłe nadużycie rumu. Dlatego też, czuła się odpowiedzialna za ich dobrostan fizyczny, a leczenie ich ran uważała za swój święty obowiązek medyka. Nie bacząc w ogóle na to, iż jej kurantami byli osobnicy bezwzględni, którzy dla kilku sztuk złota gotowi zaszlachtować przypadkowego przechodnia. Jako jedyna mogła mieć własny dom na stałym lądzie, gdzie piraci mogli się ukrywać podczas pobytu w mieście, a elfka zawsze im wtedy opatrywała rany i zajmowała się ich chorobami. W czasie dłuższych wypadów pirackich elfka oczywiście również wybierała się ze swoimi znajomymi i bardzo im się przydawała.

UBIÓR I WYGLĄD ZEWNĘTRZNY:

Elfka ma zielone oczy i długie rude włosy. Jest szczupłej budowy i stosunkowo wysoka, jak na przedstawicielkę swej rasy. W jej oczach można wyczytać strach i obawę przed obcymi, zwłaszcza co dziwne przed przedstawicielami swej rasy.
Zwykle chodzi ubrana w długie kolorowe suknie. Najczęściej mają one ciemnoczerwony lub fioletowy kolor. Na nogach nosi buty na płaskim obcasie, zaś na rękach rękawiczki, które zasłaniają ślady po batach i po kajdanach niewolniczych. Zwykle na suknię ma narzucony płaszcz z kapturem koloru ciemnoczerwonego. Często kaptur ma na głowie.
Kiedy przebywa wśród piratów jest ubrana jak jedna z nich. Ma na sobie białą bluzkę z dość dużym dekoltem, do tego ciemnobrązowe spodnie i wysokie buty. Na rękach zazwyczaj nosi rękawiczki.

CHARAKTER:

Elfka jest cichą i zamkniętą w sobie osobą. Rzadko odzywa się publicznie, a gdy już to robi, w jej głosie słychać strach, jakby bała się, że to, co powiedziała, jest złe i nie na miejscu. W stosunku do obcych jest nieufna i bardzo bojaźliwa, jeśli jednak kogoś pozna bliżej i mu zaufa, to oddałaby za niego życie.
Z racji swych uzdrowicielskich umiejętności, jest przecież uzdrowicielką, mimo panicznego lęku przed obcymi stara się pomagać tym, którzy tej pomocy potrzebują. Często wiec można ją spotkać leczącą rannych bezdomnych i innych, których nie stać na normalną pomoc medyczną.