Logowanie

Email:
Hasło:

Przypomnij hasło...

Nie masz jeszcze konta?
Dołącz do nas!




Ekran: 1024x768
Javascript: włączone
Wiek min. 15 lat
Nieco wyobraźni


Vania Lathandan (ID: 244)


  • Ranga: Mieszkanka
  • Poziom: 50
  • Wiek: 1400
  • Rasa: Człowiek
  • Klasa: Rzemieślnik
  • Specjalizacja: Górnik
  • Charakter: Neutralny
  • Płeć: Kobieta


Profil gracza:

No to mnie rozwaliło:

Kaszelek: muszę dopić colę przed snem
Kaszelek: a wy macie jakieś obowiązki?
Kaszelek: no to fajnie się gadało
Kaszelek: musimy to kiedyś powtórzyć
***
Finitte Vredne: *wpuszcza Vanię bo nikt się nie pofatygował*
Bemu: *robi kupę pod drzwiami*
Vania Lathandan: Dzięki Finka za wpuszczenie *Chodzi i szuka "pamiatek" głównie w cudzych kieszeniach, błyszczących i złotych.*
Aimee Lathandan: Pod drzwiami leży wspaniała pamiątka
Aimee Lathandan: Aromatyczna i ciepła, jeszcze paruje
***
Zwłok: Vania ma wbudowaną balistę, katapultę, miotacz ognia, bomby i milion żołnierzy, a to tylko jej lewa dłoń
***
Zamuezi: gra w to moja znajoma tylko nie znam nicku
Imago: a jak sie nazywa?
Zamuezi: nie wiem
Imago: a ona wie że jest Twoją znajomą?
Zamuezi: hahahaha :_) nie zapomnialem jej poinformowac :P
***
Vania Lathandan: Beznadziejna ta pomoc online, ciekawe czy Ash w ogóle komukolwiek pomogła?
Nafalem Goldschmidt: Pewnie tak ta pomoc wygląda: Od czego powinienem zacząć? Jestem nowy
Nafalem Goldschmidt: Ash: No tego yyy, idź do kopalni i pokop mi węgla, to najbardziej prestiżowe zajęcie
***
Moongroow Lathandan: i swoją kobietę, której nie muszę cuckować xD wybacz
Cano Artizan: Tą co masz na fejsie? Myślałem że to kolega.
***
Skot Halzaredo: Weganie są super
Skot Halzaredo: Wiecej boczku dla nas
Vania Lathandan: ech Skot mylisz się im mniejszy popyt tym mniejsza podaż
Ryanzi: i wzrost cen, bo mniejsze korzyści skali
Saturos Igrus: W razie czego zaczniemy jeść wegan i po kłopocie.
***
Vania Lathandan: Jak to Tiara nie widać?
Vania Lathandan: ale rozmawiam z nim przecież
Vania Lathandan: więcej niż z Glópem
Ayardur: Ja czasami rozmawiam z gitarą jeśli mamy się zwierzać z takich przykrości :/
***
Marielle Savin: Zamknij się Ryż.
Marielle Savin: Nikt Cię i tak nie słucha.
Vania Lathandan: Ja go słucham HA!
Marielle Savin: To przecież napisałem :/
***
Nosca: *udaje, że czyta książkę*
Finitte: *westchnęła i pokręciła głową doskonale wie, że Noska nigdy nie nauczyła się czytać*
Finitte: *Trochę zgłodniała, więc zjadła przecinek z poprzedniego zdania*
***
Filrin: Ciastka? To tu są cukiernie?
Filrin: Zresztą kupno a dar ze szczerego serca to nie to samo
Saturos Igrus: Nikt nie ma szczerego serca. Wszyscy są zepsuci do szpiku kości.
Filrin: Fatalista A gdyby nawet rozdawali ciastka z jakimiś niecnymi zamiarami to niech i tak będzie , lubię ciacha
Saturos Igrus: Poproś Vanię. W zamian co najwyżej zażąda twojej głowy na srebrnej tacy, ale ciacho dostaniesz!
Filrin: Czyli Vania to taka femme fatale? Ciekawe
Saturos Igrus: Vania, to Vania. Tu da ciastko, tu poćwiartuje zwłoki, albo zabije szczeniaczki.
Saturos Igrus: Tu są różne cuda.
Filrin: Czyli ona tylko udaje neutralną? A co robi z zabitymi szczeniaczkami?
Saturos Igrus: Pojęcia nie mam.
- Zjada?
- Wyrzuca do kosza?
- Wskrzesza by móc zabić ponownie?
Kto wie!
***
Vania Lathandan: Dobry wieczór, jestem tu nowa, jak grać?
Kain: Bo ja wierzę, że lathandany som nowe
Vania Lathandan: Czy te oczy mogą kłamać? *zezuje*
***
[Z profilu Lamadina]
Wybudowałem pomnik, ze spiżu
Nie starczyło monet na trwalszy
Przyglądam się żonie w negliżu
Wyczekując na ciąg dalszy
„Ej, ale Ty nie masz żony!"
Krzyknęła postać oddalona
Jestem tą uwagą zdumiony
Nie mówiłem, że to moja żona

Ani które z nas jest w negliżu.
***
Cesarz Lamorionu: Ja czasem chciałbym być anonimowy, żeby co erę mówili patrzcie jak ten żółtodziób świetnie gra
Cesarz Lamorionu: Znaczy się jakbym spełnił ten podstawowy warunek, że bym świetnie grał
***
Nerph Oreno: Gloop :/
Wędrowiec: Co?
Nerph Oreno: Czemu Ty jeszcze się tu logujesz?
Wędrowiec: A czemu miałbym tego nie robić? :/
Nerph Oreno: A nie wiem, mógłbyś sobie pójść i nie wracać
***
Nooir Griffith: To kiedy się można spodziewać NE?
Imago Etreri: To kiedy NE?
Finitte Vredne: Widzę, że jeszcze nikt nie pytał więc...
Kiedy NE?
Ultimate Warrior: Widzę, że trochę nieśmiało podchodzicie do tematu, a przecież trzeba w końcu zadać pytanie - kiedy nowa era?
Merlin Monroe: to kiedy NE?
Grimes: Nikt nie pyta to może ja spytam: kiedy nowa era?
***
Imago Etreri: otóż, Nowaś leżał sobie spojonie patrząc w sufit i niemal nie łamiąc prawa
***
Imago: no Crow to na pewno jest ze Slytherinu
Dorom: Crowley to z Azkabanu
Vania Lathandan: Może on jest dementorem?
Dorom: W sumie, jak się zbliża to tracę chęci do gry
***
Vania Lathandan: *Przynosi karnego jeżyka*
Lossendir Cruentus: To przynieś jeszcze nitkę, uszyję sobie żagiel...
Vania Lathandan: Nitke ja nie mam ni... *Zobaczyła wystajaca nitke z ubrania Verolda i zaczęła ją ciągnąc podając Lossowi* Masz
Lossendir Cruentus: Dzięki! *wziął igłę z jeżyka i zaczął szyć żagiel*
Lossendir Cruentus: Vaniu, Twoja pomoc jest nieoceniona!
Ana Cruentus: *Stanęła koło Vani, bo zapowiadał się dość fajny widok*
Vania Lathandan: *Szykuje aparat* Loss szyj, szyj
Ana Cruentus: *Dała jej taki z zoomem* Ten jest lepszy
Vania Lathandan: O dzięki *Chowa nowy super aparat do kieszeni i myślami jest juz przy paserze*
Verold Cruentus: *Spojrzał na nitkę, przy której to pomocy jego syn zaczął szyć żagiel i zdał sobie sprawę skąd ona była* Synu, nie szyj! Przestań!
***
Harvgul: Dobra, wybaczcie, muszę iść spać. Dorom, jutro idę do izby. Marrock, pamiętaj o mojej sesji. Vania... Po prostu idź spać.
***
Dorom: Kiedyś na podwórku była taka mała, upierdliwa dziewczynka, która chodziła za nami i uparcie twierdziła, że nas wkurza.
Vania Lathandan: To nie ja
Dorom: Wyczuwam podobieństwo.
***
[Z profilu Marroca]
"Okrucieństwo Lathandanów
Ktoś Lathandan: hehe
Marroc Rayth: Ktoś. Też kiedyś będę kimś!
Kimś Rayth: A może to już dzisiaj?
Vania Lathandan: Nie
Kimś Rayth: *Zamknął się w sobie*
Vania Lathandan: *Zaczepia kłódkę i wyrzuca klucz*
Ktoś Lathandan: *przybija piątkę z Vanią*"
***
Marroc Rayth:
Koszulki, gadżety, figurki sprzedaję! Kupcie flagę z logiem ulubionej gildii i kibicujcie! Najlepsza jakość, prosto z fabryk w niewolniczy sposób wyzyskujących małe dzieci! Koszulki, gadżety, figurki!
***
Ashelle: przestań się czaić na mnie z panelem ;c
Dorom: A z listwą mogę?
Ashelle: jeżeli musisz
***
Marroc Rayth: *Chowa resztki delfina pod stołem* Ale ja już jadłem!
Vania Lathandan: A co jadłeś?
Marroc Rayth: A nic nic, rybkę xD
***
Saturnia Pavonia: ups, jak późno *patrzy na zegarek* ho ho *wycofuje się powoli jak kot (czyli, że tego nie widzicie)*
Vania Lathandan: Ojej gdzie ona jest? *Przytrzymuje jej drzwi* tak nagle zniknęła*
***
Ashelle: Vanno
Vanna Lathandan: Tak Ashello?
Ashelle: czy zechcesz patatajać wespół ze mną?
Vanna Lathandan: Tak, dziękuję
Vania Lathandan: *Patataja z Ash*
Ashelle: Wielkiś mi uczyniła zaszczyt w domu moja droga Vanno, patatajem swoim!
***
Wetrub: kto pierwszy mnie doprowadzi do płaczu wygrywa
Tail: *kroi przy Wetrubie cebule*
Vania Lathandan: *Podtyka cebule pod noc 2pcika*
Vania Lathandan: Tail znowu to robisz
Vania Lathandan: Znowu myslisz o tym samym co ja i na dodatek szybciej
Tail: Hehehehe; D
Vania Lathandan: *Idzie to zgłosic jakiemus rangowemu*
Tail: To odważne, że idziesz się sama przyznać do plagiatu
Vania Lathandan: *Zatrzymała się w progu* Tym razem ci odpuszcze
***
Vruendil: Witam
Vruendil:
Vania Lathandan: o ho, ale się wkurzył
Arcywampir: Nic dziwnego, jesteś strasznie wkurzajaca
Vania Lathandan: ale mnie tu nawet nie było
Arcywampir: Ale czuł że Przyjdziesz
Vania Lathandan: To możliwe
Arcywampir: Też się wkurzylam już a niby jestem przyzwyczajona
***
Lipstick: Vania! Pogramy w bierki jak ostatnim razem? :3
Vania Lathandan: Nie, nie chce mi sie grać w bierki, może w cos innego?
Lipstick: Poker?
Vania Lathandan: Chowanego?
Vania Lathandan: Zagramy z Doromem, Idź sie schowaj Nowa, ja odliczam
Dorom: Ale fajnie! Dzięki Vaniu, że pozwoliłaś mi się z Wami pobawić! *Chowa się*
Dorom: Hihi! Nigdy mnie nie znajdą! *Szepcze nieświadomy prawdziwości swoich słów :|*
Vania Lathandan: To co Rilian rozdajesz karty?
***
Grimes - Trzeba sie kochać. Wiosna.
Tiril - po co?
Grimes - Żeby były ostrzątka :-P
***
Więzień Systemu: *Tańczy nago w okół Vani*
Vania Lathandan: *Daje mu liśc figowy*
Nooir Griffith: *stara się nie patrzeć na Gloopa*
Więzień Systemu: *Przyczepia sobie liść do ryja i tańczy dalej*
Nooir Griffith: Znacznie lepiej
Vania Lathandan: Od razu lepiej
***
Nafalem: Nienawiść i ciągla rywalizacja z klanowiczami doprowadziła nas do doskonałości
Clev: i zazdrościmy sobie wzajemnych sukcesów
Nafalem: I plujemy na innych jak im nie idzie
Renion: tylko ze mnie kiepski heter, bardziej taki skrytobójczy i nie widnieje w oficjalnych dokumentach
Ashelle: ja expie tylko po to żeby wyeliminować Elcosa na IA
Yakaris: Renion jak Cię zhejtuje to nawet o tym nie wiesz xD
Nafalem: Tak to u nas wygląda, wszystkich hejtujemy i plujemy na siebie, ale przynajmniej w posągach nas wysoko widzisz
***
Inarthl Verilosharr: No i go wystraszyłaś
Nafalem Goldschmidt: Co co co? Vania, nie poznaje Cię
Ktoś Lathandan: Zmieniła się...
Vania Lathandan: Władza uderzyła mi do głowy
Ktoś Lathandan: Pamiętam jak tu biegała, taka mała
Ktoś Lathandan: uśmiechnięta...
Nafalem Goldschmidt: Wesoła i uprzejma, a teraz?
Sumarlidi Artizan: Szkoda słów
***
Atsum Halzaredo: to przez te hobbicie stopy. w ogóle nie mogę się nauczyć skradać
Ktoś Lathandan: musisz mieć garba, wtedy będziesz się skradała cały czas
***
Renion Noiner: Jak sam do siebie wysyłałem wulgarne szepty to Straznik pytał czy sam chcę zgłosic swoje naruszenie 9SK
Rilian Artizan: podniecają Cie wulgarne szepty?
***
Kavaldrin: Witam, mam pytanie, jak pić krew wampirem?
Rilian Artizan: Kavaldrin spytaj Ashelle
Kavaldrin: Ashella to NPC czy gracz?
Rilian Artizan: NPC
Tinciowy Odoś: to nawet nie jest npc, tylko jakiś randomowy piksel który się przechadza
Tinciowy Odoś: nie daje żadnych questów
Ktoś Lathandan: to jakiś błąd w grze, powinni ją usunąć
***
Baltazaar: karczmarzu jakieś wieści
Karczmarz: Oczywiście! Gracz Baltazaar pokonał 1 Spaczony Satyr
Baltazaar: tyle to i sam wiem xD
Nafalem Goldschmidt: nie no, mogło Ci umknąć
***
Ashelle: po kasacji Tiara okazało się że nie ma pół bco
***
Crowley V Niezłomny: Mojego fejsbuka to pewnie już wszyscy widzieli :v
Ashelle Artizan: Ja nie
Cano: ja też nie
Vania Lathandan: Ja też nie hyhy
Vania Lathandan: Chyba nikt nie widział
Rilian Artizan: i ja nie
Ashelle Artizan: I nawet nikt nie chce
***
Skot Halzaredo: mam zone na utrzymaniu i syna, straszny przegryw zyciowy :/
Vania Lathandan: Ten Lamadin?
Skot Halzaredo: nooo, zero samodzielnosci w zyciu...
Vania Lathandan: Widziałam go pare razy, współczuje
***
[O rysunku]
Vania Lathandan: Czemu jestem łysa?
Rilian Artizan: Bo zabrakło mi farbek w paincie :C
***
Vania Lathandan: *Wyje*
Grumpy le Cat: *Daje kisiel*
Vania Lathandan: *Gulgocze*
Grumpy le Cat: *przykrywa dywanem i pogwizduje, jakby co nic nie widział, nic nie wie*
***
Cano: *Smyra Estes za uszkiem*
Estes: *brzydzi się* Spadaj, mam już męża :x
Cano: xD Mojego ex
Estes: Zawsze musisz mieć jakis mały udział w moim amo zyciu, Ty pasożycie xD
***
Renion Noiner: połaczenie wojownika-kowala odpowiada w realnym świecie profesji boksera i modela.
Renion Noiner: Da się byc pół dnia bokserem a wieczorami chodzić na wybiegu z sińcami
***
Nosca: Dacie mi 2k złota?
Verkish Sunbro: Nie :/
Verkish Sunbro: Lubię Cię, ale bez przesady.
***
Carina: sprzedam brata, tanio
Bemu Ulthun : Kupiłbym ale już mam jednego... Mogą się pogryźć.
***
Karczmarz: Nie rozumiem
Maythun: Hehe... Wykapany Drakon.
***
Mikin: Przestałem słyszeć głosy w głowie i nie wiem co te skurczybyki kombinują.
***
Gloop w Bucie: Hej Ash
Milczący Głaz: PRZESTAŃ MNIE HEJTOWAĆ
Milczący Głaz: *szlocha w ramionach Vani* to mnie wyniszcza psychicznie ;cccc
***
Ajsiliuszy Deraidh: Co robisz w moim rodzie? ;o
Ashelle Deraidh: Przenoszę mu cześć i chwałę
***
Lavezar: Moja postać ma 2k lat, jestem stary jak Vania w realu
***
Jestę Głazę: ić stont, jestę hómanistom
Jestę Głazę: a nie, jednak głazem
Jestę Głazę: czasem mi się myli
***
Lerlet: Nie wierzę Ci
Vania Lathandan: *Pokazuje mu różową tapete w księżniczki* Masz niepodważalny dowód
Lerlet: Vania nie miałaby takiej tapety bo jest golem bez serca podrabiańcu!
Vania Lathandan: *Księżniczki mają dorysowane wąsy*
Lerlet: O Vania.
***
Renion Noiner: Jestem Zbyszko z Bogdańca. Mam klucz wiosek, 3 kury i 5 krów, z czego jedna jest o nieokreślnojej prawnej płci
Nimegorm: Muszę podszkolić złodziejstwo...
Renion Noiner: weź tą o nieokreślonej płci jak musisz
***
Vania Lathandan: A... a czy ktoś lubi mnie?
Skayor: *cisza*
Milczący Głaz: *ogląda sobie paznokcie*
***
Biedny Kamyczek: Bemu
Biedny Kamyczek: Zabierz mnie stąd
Bemu Ulthun: *kopie kamyka do wody...* no to pa
***
Galucjusz Aegirsson 267