Logowanie

Email:
Hasło:

Przypomnij hasło...

Nie masz jeszcze konta?
Dołącz do nas!




Ekran: 1024x768
Javascript: włączone
Wiek min. 15 lat
Nieco wyobraźni


Sumarlidi Halzaredo (ID: 260)


  • Ranga: Szlachcic
  • Poziom: 66
  • Wiek: 1366
  • Rasa: Człowiek
  • Klasa: Rzemieślnik
  • Specjalizacja: Stolarz
  • Charakter: Neutralny
  • Płeć: Mężczyzna


Profil gracza:









Rasa: Człowiek/Wilkołak.
Wiek: 31 lat.
Zajęcie: Wojownik, bimbrownik oraz stolarz z zamiłowania.
Miejsce pochodzenia i zamieszkania: Elakka, królestwo Amorionu.



Wygląd:
- Postać człowieka.
Człowiek, nie wyróżniający się zbytnio z tłumu. Mierzący sobie 175 cm wzrostu i 78 kg wagi osobnik, o normalnej budowie ciała, ciemnych blond włosach i błękitnych oczach. Jego lekko oliwkowa cera sprawia, że twarz cieszy oko niewiast. Ubrany zazwyczaj w ciemnobrązową kurtkę oraz czarne, proste spodnie. Niegdyś, gdy parał się wojaczką, nosił przy sobie jednoręczny miecz i sztylet, teraz zaś zostały one zastąpione jedną butelką bimbru własnej roboty, która ciągle mu towarzyszyła, oraz żelazny puginał.

- Postać wilka.
Ostatecznie przyjmuje postać wilka o rudej, długiej sierści i niebieskich oczach. Postronna osoba wręcz może go pomylić z wyjątkowo przerośniętym lisem. Waży wtedy 108 kg, długość jego ciała liczy 176 cm bez ogona, który ma 75 cm. Wzrost na czterech łapach to 134 cm.



Wady oraz zalety.
Zalety:
Przystosowanie - żyjąc od urodzenia w Elacce, jego organizm jest przystosowany do klimatu, który tam panuje.
Inteligencja - dzięki wykształceniu jakie otrzymał w młodości, oraz dbaniu o ciągły rozwój, Sumarlidi jest osobą inteligentną, mającą szerokie pojęcie o otaczającym go świecie.

Wady:
Brak dostosowania w przyrodzie - Sumarlidi, jako przemieniony w wilkołaka, czuje się dużo lepiej w towarzystwie ludzi, zaś długie przebywanie z dala od siedzib ludzkich wprawia go w przygnębienie.
Mała siła - jako człowiek posiada zarys muskulatury poprzez codzienne treningi pozwalające, by ciało nie straciło cech jakich nabył jako wojownik, jednak nie przekłada się ona na siłę w formie wilka.
Łatwowierność - z natury jest dość ufny, co niejednokrotnie obraca się przeciw niemu.



Umiejętności.
Walka wręcz - Wyszkolenie wojskowe oraz dbanie o zachowanie formy przez te wszystkie lata sprawiły, że potrafi się bić nawet bez posiadania broni w bardzo dobrym stopniu.
Walka bronią białą - posługuje się mieczami od parunastu lat, ciągle szkoląc swoje umiejętności, które na chwilę obecną można ocenić jako bardzo dobre.
Jazda konna - potrafi przeciętnie jeździć na koniu, i utrzymać nad nim kontrolę, mimo dyskomfortu zwierzęcia wywołanego wilczą naturą jeźdźca.
Alchemia - podczas podróży z najemnikami nauczył się sztuki warzenia podstawowych naparów ziołowych w stopniu podstawowym, choć rzadko korzysta z tej umiejętności.
Walka bronią improwizowaną - gdy pod ręką brak miecza, za broń może posłużyć mu dużo obiektów - kij, butelka, krzesło, co wychodzi mu jednak przeciętnie.
Stolarka - z powodu dużej ilości wolnego czasu zaczął dłubać w drewnie, co rozwinął do bardzo dobrego poziomu.



Charakter.
Arli należy do postaci lubującej się w pobycie wśród ludzi. Starał się wśród nich jak najwięcej przebywać, choć bywały momenty, gdy wolał spędzać całe dnie w osamotnieniu. Ciężko doprowadzić go do stanu, w którym straciłby kontrolę nad swoimi słowami i czynami choć niekiedy jednak daje się wyprowadzić z równowagi - stawał się wyniosły i bezczelny, co jest aktualnie potęgowane przez wilczą część jego nowej natury.







Jego dzieciństwo było wysoce beztroskie. Jako najmłodszy w swoim rodzie był rozpieszczany do granic możliwości. Priorytetem dla jego rodziny było, aby dostał jak najlepsze wykształcenie, co też Sumarlidi przyjął z należytą pokorą i spokojem, jakże niecodziennym dla osób w jego wieku. Nie zawodził swych rodziców - inteligencją dorównywał swojej siostrze bliźniaczce, Avenis. Jednak sielanka nie trwała dość długo - po paru latach śmierć dosięgła jego matkę, a następnie ojca. Doszło do rozłamu w rodzinie - Sumarlidi, nie mogąc się pogodzić z taką sytuacją, opuścił Elakkę, by rozpocząć samodzielne życie w jednym z miast Królestwa Amorionu, Sith. Tam, w “Mieście grzechu”, jak zwykł je nazywać, nauczył się, że bogactwo i dobroć nigdy nie idzie w parze, zaś sztuki przeżycia trzeba się nauczyć, co nie szło mu najgorzej. Nauczył się kraść, kłamać, i to co najważniejsze - sztuki walki bronią białą. Stworzył też coś na kształt zgrupowania - ludzi którym mógł zaufać, oczywiście do pewnego stopnia. Wśród nich znalazł się mężczyzna, który przedstawiał się jako najlepszy twórca alkoholów w tych stronach. Sumarlidi, przez nabytą chęć zbogacenia się, starał się przekonać go, by podzielił się z nim swoim sekretem, co przychodziło mu z trudem. Jednak dzięki swojej elokwencji, oraz dużej ilości gorzały spożytej przez obu mężczyzn, alchemik wyjawił mu pewnego wieczoru sekret produkcji nowego trunku, który nazwał bimbrem. Pokazał mu również piwnicę, którą urządził do potrzeb jego przyrządzania. Jednak, jak to bywa z nowymi konstrukcjami i przepisami, i tym razem wszystko zawiodło - maszyna destylująca popsuła się, zaś produkt destylacji był na tyle mocny, że odkrywca po jego wypiciu zmarł z powodu zbyt wysokiej zawartości alkoholu we krwi. I to okazało się dla młodego jeszcze Arliego darem z niebios. Ponieważ nieboszczyk nie posiadał rodziny, Arli wykupił za wszystkie swoje oszczędności jego dom, naprawiając i udoskonalając mechanizm destylujący, oraz na podstawie gotowego przepisu stworzył swój, niepowtarzalny. Swe produkty zaczął wpierw rozdawać wśród znajomych, by po pierwszych pozytywnych opiniach zacząć je powoli wprowadzać do sprzedaży. Z czasem jego produktami zainteresowała się grupa łowców - najemników, zapraszając go do swojej grupy. Zwietrzył w tym nie tylko dobry interes, ale i możliwość rozbudzenia w sobie na nowo chęci do fechtunku. Podróżując z nimi, raz zapędził się aż do Elakki, gdzie odkrył, że jego rodzina nadal tam mieszka. Odnajdując w sobie odwagę, by przyznać się do błędów popełnionych w młodości, wyśledził w stolicy rodzeństwo, z którym się pogodził i pozostał w zażyłych stosunkach, jednak dalej podróżował z grupą najemników. Gdy został zarażony przez wilkołaka klątwą lykantropii, odszedł od łowców i osiedlił się w pobliżu Elakki, choć rodzina chciała, by zamieszkał w nowej, rodzinnej rezydencji.