Logowanie

Email:
Hasło:

Przypomnij hasło...

Nie masz jeszcze konta?
Dołącz do nas!




Ekran: 1024x768
Javascript: włączone
Wiek min. 16 lat
Nieco wyobraźni


Baltusia (ID: 31)


  • Ranga: Rycerz
  • Tytuł: Heros
  • Poziom: 258
  • Wiek: 5476
  • Rasa: Człowiek
  • Klasa: Barbarzyńca
  • Charakter: Diaboliczny
  • Płeć: Kobieta


Profil gracza:

Wydarzenie:
Data: 04.12.2023, 00:17
Gracz Ywohcezro Roiweiw o ID:283 przekazał Ci chowańca 0.1 energii .


Dzięki, bardzo pomogło!



******************************************************


Mroczny Hymn

Na nocnym niebie chmury się kłębią.
Noc mnie ogarnia, pieści swą głębią.
Podmuchy wiatru liśćmi targają,
Szeleszczą, huczą, zawodzą, grają...
Chłód mnie przenika do szpiku kości...
Ciemność rozgrzewa - kocham Ciemności...

Na horyzoncie widać tańczące
Rozbłyski burzę obwieszczające.
W nich aura strachu i moc miłości...
Energia cierpień, czar namiętności...
Północ minęła już bez wątpienia...
w przestrzeń kosmiczną Twego imienia

dźwięk się unosi... Między światami
mknie bym mógł w końcu złączyć się z Wami...

Ma mroczna dusza metamorfuje-
Odczuwam rozkosz, cierpienie czuję...
Tańczyłem z życiem, uczyłem dzieci...
Teraz odchodzę w objęcia śmierci...
Życie dać śmierci - to jest pokusa
W krwawych pieszczotach tchnąć w Sukkubusa

Wszystko! by złączyć się z zaświatami,
by tam się wreszcie zjednoczyć z Wami...

Natura wyje - świat w dysharmonii
W rytm grzmotów wznoszę mroczny hymn do nich
Wyście bogami... Wyście diabłami...
Nas chcecie dobrych, lecz Wy źli sami!!!
Grzmot mnie porywa - lecę do góry
Ja - czarny piorun przebijam chmury

Mknie moja dusza między światami
W stronę Syriusza - spotkać się z Wami...


******************************************************


Zobaczyć świat w ziarenku piasku,
Niebiosa w jednym kwiecie z lasu.
W ściśniętej dłoni zamknąć bezmiar,
W godzinie – nieskończoność czasu.


******************************************************


Vi sitter här i Venten och spelar lite DotA

❤️️


******************************************************


your existence gives me hope